Sól można też stosować doraźnie, np. ból gardła można zwalczyć płukanką rozpuszczonej łyżki soli w letniej wodzie. Szczypta soli pod język jest też pomocna przy: bólach, atakach astmy, kaszlu czy kataru. Jej lecznicze właściwości są niedoceniane. Ważne jest, aby nie doprowadzić do przedawkowania soli. Sól wykazuje wpływ nie tylko na tętnice, ale również na inne narządy. Jej nadmiar w diecie zwiększa ryzyko raka żołądka, nadwagi, otyłości, osteoporozy oraz kamicy nerkowej . Co ciekawe, liczne doniesienia ze świata nauki pokazują, że nadużywanie soli ma swój udział w przebiegu demencji. Jeśli zaś chodzi o sól, wciąż nie możemy bezkarnie przechylać solniczki, niezależnie od tego, czy jest w niej sól kuchenna, czy himalajska. Pod pewnymi względami ta druga jest oczywiście lepszym wyborem, ale na rzetelne dowody potwierdzające jej ewentualne prozdrowotne właściwości będziemy musieli poczekać. Siedzący tryb życia, zbyt mała ilość ruchu, niezdrowa dieta i wiele innych czynników wpływają na rozwój tej nieprzyjemnej przypadłości. Sól - rodzaje, właściwości, szkodliwość. Czy sól może służyć zdrowiu? WYJAŚNIAMY. Sól kuchenna nie należy do składników zdrowej diety. Różowa sól himalajska walczy z cellulitem, oczyszcza jelita i pomaga pozbyć się toksyn z całego organizmu.Kąpiel z dodatkiem tej soli polecana jest w szczególności osobom, u których występują podrażnienia lub choroby skórne, reumatoidalne zapalenie stawów, choroby ginekologiczne oraz nawracające infekcje, takie jak katar czy przeziębienie, gdyż wzmacnia odporność. lirik lagu tangan tuhan tak kurang panjang. Niedziela, 3 lutego 2019 (16:00) Bijąca rekordy popularności i uważana za dobrodziejstwo dla zdrowia różowa sól z Himalajów nie ma żadnych korzystnych właściwości, a moda na nią to wynik operacji marketingowej - taką opinię przedstawił włoski ekspert w dziedzinie żywienia. Andrea Ghiselli, specjalista z centrum badań nad żywnością i żywieniem, obalił w wypowiedzi dla mediów wszystkie mity, które narosły wokół, rzekomo cudownej, różowej soli. Jest ono masowo kupowana przez tych, którzy wierzą w jej dobroczynne działanie i płacą za nią średnio dwa razy więcej niż za białe odmiany. Jej zdrowotne korzyści ekspert uważa za "fake news", a popularność za fenomen medialny, głównie w mediach społecznościowych, gdzie promowana jest między innymi przez autorów książek i popularnych kucharzy. Przede wszystkim, jak zauważył, sól ta jest zanieczyszczona i dlatego ma taki kolor. Barwę tę zawdzięcza temu, że nie jest oczyszczona z niektórych minerałów, takich jak żelazo, cynk, magnez i wapń, a przede wszystkim tlenek żelaza. Substancje te nie są obecne w takich ilościach, by mogły mieć dobroczynne działanie - wyjaśnił Andrea Ghiselli w rozmowie z agencją Ansa. Tak odniósł się do coraz bardziej utrwalonego przeświadczenia o tym, że sól w różowych grudkach dobra jest między innymi na nadciśnienie i w przypadku kłopotów z tarczycą. Poza tym, jak się zauważa Ghiselli, wbrew obiegowym opiniom i zapewnieniom na etykietkach, często nie jest ona zbierana ręcznie, ale przez maszyny. To nie koniec mitów. Okazuje się, że sól ta nie pochodzi z najwyższych gór świata, ale z kopalni w Khewra w Pakistanie, oddalonej od nich o 300 kilometrów. fot. Fotolia Spis treści Skład Właściwości zdrowotne Zastosowanie Jak wzmocnić smak potraw bez dodatku soli? Bloki solne Sól himalajska jest odmianą soli kamiennej. Wydobywa się ją w Pakistanie w tradycyjny sposób, jest to produkt nieprzetworzony, nieoczyszczony, który swój różowy, charakterystyczny kolor zawdzięcza zawartości żelaza i innych minerałów. Skład Choć „otchłań” Internetu powtarza i kopiuje informację o niesamowitym składzie mineralnym soli himalajskiej (84 różne minerały), to jednak żadna oficjalna organizacja związana z żywieniem nie potwierdziła tego składu (np. polski IŻŻ, amerykańskie bazy USDA). Wyszukiwarki artykułów naukowych (np. Pubmed) również nie potwierdzają tej rewelacji. 5 rad jak ograniczyć spożycie soli w diecie Nie ma jednak wątpliwości, że sól himalajska, jak każda sól, składa się w około 95-98% z chlorku sodu. Pozostały, nikły procent to wspomniane składniki mineralne. Wśród minerałów są między innymi jod, wapń, miedź, magnez, żelazo, selen, cynk, jednak ich ilości są na tyle znikome, że pozostają bez wpływu na ludzki organizm. Jest wielce prawdopodobne, że sól himalajska dostarcza także niewielkich ilości składników trujących (np. polon, rad, uran), jednak podobnie jak w przypadku składników mineralnych mikro zawartość nie może zaszkodzić zdrowiu. Właściwości Sól himalajska jest zatem przede wszystkim źródłem sodu, pierwiastka, którego nadmierne spożycie przyczynia się do rozwoju nadciśnienia i zatrzymywania wody w organizmie. Himalajska sól różowa nie jest dobrą alternatywą dla zwykłej soli jodowanej, bo sól w ogóle należy ograniczać. Polski Insytut Żywności i Żywienia regularnie alarmuje, że Polacy spożywają za dużo soli (nawet 3-4 krotnie). Dziennie powinno się spożywać nie więcej niż 5 g soli (1 płaska łyżeczka), ale ilość ta uwzględnia zarówno sól dodaną (z solniczki, do dań, na kanapki), jak i sól będącą częścią składu produktów przetworzonych. Co zatrzymuje wodę w organizmie? Niestety górny limit spożycia soli zostaje często przekroczony tylko z żywności przetworzonej, bez dosalania w domu. Większość (ok. 75%) spożywanej przez Polaków soli pochodzi właśnie z gotowych produktów spożywczych. Sól himalajska nie ma żadnych potwierdzonych naukowo (zgodnie z zasadami evidence-based medicine tzw. medycyny opartej o dowody) właściwości zdrowotnych! Zastosowanie Można ją kupić już w większości dużych supermarketów, jednak cena jest wysoka (ceny za kilogram soli himalajskiej zaczynają się od około 10 zł/kg, ale te w młynku mogą nawet osiągać zawrotne ceny 120 zł za 1 kg), a korzyści z jej stosowania znikome. Sól różowa ma dokładnie takie samo zastosowanie jak tradycyjna sól kuchenna. Radzimy jednak skupić się na sposobach wzmocnienia smaku dania bez dodatku jakiejkolwiek soli. Jak stosować zioła w kuchni? Jak wzmocnić smak potraw bez dodatku soli? Do dań dodaj: świeże zioła: bazylia, rozmaryn, oregano itd. zioła suszone i tradycyjne mieszanki przypraw (np. curry) posiekany czosnek i cebulę sok z cytryny lub limonki gomasio, przyprawę na bazie sezamu z niewielkim dodatkiem soli. fot. Adobe Stock Bloki z soli himalajskiej To ciężkie płytki wykonane w 100% z soli himalajskiej. Przygotowane w szczególności do gotowania, nie tylko prezentacji potraw. Przed pierwszym wykorzystaniem należy zahartować je, aby w kolejnych użyciach nie pękała i starczyła na dłużej. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 100 stopni Celsjusza i wstaw na 30 minut, a następnie zwiększaj ja co 30 minut o 50 stopni. W momencie, gdy uzyskasz 250 stopni Celsjusza zakończ i pozwól płytce ostygnąć w środku piekarnika. W ten sposób jest gotowa do użytkowania. Możesz piec na niej zarówno w gazowych, jak i tradycyjnych grillach na węglu. Odpowiednie rozgrzanie zagwarantuje lepszy smak potraw i skrócony czas obróbki. Najważniejszym krokiem jest dokładne osuszenie bloczków i pozostawienia na 24 godziny przed kolejnym użyciem. To zapobiegnie przyszłym rysom, zatarciom i pęknięciom. Co przygotować na blokach? Możesz upiec: Sezonowe warzywa – krótki czas przygotowania pozwala na zachowanie większości witamin i minerałów. Nie musisz ich dodatkowo solić – przesiąkną smakiem z kamienia solnego, dodatkowo nadającego wędzonego posmaku Steki – w tym przypadku wystarczy jedynie świeżo zmielony pieprz, suszona cebula i czosnek granulowany lub pokrojony w kosteczkę. Na rozgrzanym bloku piecz przez 4 minuty z każdej strony. W ten sposób uzyskasz średnio wysmażony kawałek mięsa Ciastka – pieczone w ten sposób klasyczne ciastka owsiane lub kruche z masłem nabiorą charakteru. Nie musisz martwić się o przesadne zasolenie – zawartość soli jedynie uwypukli naturalną słodycz kakao, czekolady lub miodu w wypiekach Owoce morza – pieczone na grillu w ten sposób będą miały odpowiednią konsystencję – ryzyko gumowatej i ciągnącej powłoki jest znikoma. Wystarczy zamoczyć w soku z limonki i kawałkach imbiru przed wysmażeniem W dawnych czasach sól była cenniejsza od złota. Dziś kupisz ją w każdym sklepie i to w wielu odmianach. Ostatnio ogromną popularnością cieszą się egzotyczne odmiany, np. himalajska różowa i czarna – czy zasłużenie? Sprawdź, czym różnią się od rodzimej soli i czy istnieje coś takiego jak zdrowa sól. Sól kuchenna to obecnie najpowszechniej stosowana przyprawa. Nie tylko podkreśla smak potraw, ale również przedłuża ich świeżość. W starożytności czy średniowieczu, gdy była bardzo droga – używano jej z rozwagą. Dziś umiar jest niepotrzebny, bo wydobywana i warzona na masową skalę, kosztuje niewiele. Lecz nadal wskazany! Sól nie bez powodu nazywana jest “białą śmiercią”. Choć bez jej podstawowych składników – sodu i potasu, nie da się żyć, liczne badania potwierdziły niekorzystny wpływ nadmiaru sodu w diecie na zdrowie. Podnosi on ciśnienie tętnicze krwi, przyczyniając się do chorób układu krążenia, a w konsekwencji do zawału serca i udaru mózgu. Niektóre badania wskazują na związek nadużywania soli z rozwojem raka żołądka. Wpływa ona również niekorzystnie na wątrobę i nerki oraz zwiększa ryzyko osteoporozy. Zła prasa soli sprawia, że promuje się jej “zdrowsze” odmiany. Czy faktycznie są one lepsze od zwykłych białych kryształków? Sprawdź i pamiętaj, aby zawsze dokładnie czytać etykiety. Sól warzona Sól himalajskaSól morskaCzarna sól himalajskaSól potasowa Sól warzona Ta odmiana wciąż króluje w sklepach. Jest to sól kamienna oczyszczona w procesie warzenia, czyli płukania i odparowywania wody z soli kamiennej. Dzięki temu zyskuje nieskazitelną biel i intensywny smak, bez gorzkawych nut. Składa się w proc. z chlorku sodu (NaCl). W wielu krajach – również w Polsce – wzbogaca się ją jodem, co ma na celu zapobieganie chorobom tarczycy. Taka sól jest niemal pozbawiona innych składników mineralnych, za to może zawierać substancje przeciwzbrylające. Sól himalajska To różowawa sól kamienna, wydobywana w Pakistańskim stanie Pendżab, w Górach Słonych. Nie leży on w bezpośrednim sąsiedztwie Himalajów, więc nazwa ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Sama sól również nie jest tak wyjątkowa, jak przedstawiają ją spece od marketingu. Niemal nie różni się składem i wyglądem od soli kłodawskiej. Oba rodzaje mają 94-97 proc. NaCl. Co ciekawe, zawierają nieco więcej jodu niż morska, lecz poza tym mają podobny skład. I nic dziwnego – współczesne pokłady soli kamiennej to przecież nic innego, jak skamieniałe osady z prastarych oceanów i mórz. Czy sól himalajska jest zdrowa? Zarówno sól himalajska, jak kłodawska mogą mieć szarawe lub różowe zabarwienie – to drugie oznacza, że zawierają sporo żelaza. Ale uwaga! Nieoczyszczona sól himalajska może też zawierać śladowe ilości pierwiastków toksycznych – rtęci, ołowiu i aluminium (w kłodawskiej ich nie stwierdzono). Sól morska Powstaje przez odparowywanie wody z mórz lub słonych jezior, gromadzonej w specjalnych zbiornikach – tzw. salinach. Gdy woda odparuje, zbiera się powstały na dnie osad. Można to robić za pomocą maszyn lub ręcznie – nie wpływa to na skład soli, ale za to na cenę – owszem (ręcznie zbierana sól, jak łatwo się domyślić) jest dużo droższa. Sól morska zawiera więcej makro- i mikroelementów, wciąż jednak jej głównym składnikiem jest chlorek sodu (ok. 97 proc.). Pozostałe składniki mineralne to zwykle chrom, wapń, magnez, żelazo, miedź, jod, cynk, fluor. Ich zawartość waha się w zależności od miejsca pozyskiwania soli, jednak wciąż są to ilości śladowe. Zalecana dzienna dawka soli (5 g) dostarcza mniej niż 10 proc. dziennie cennych składników, a w większości przypadków jest to mniej niż… 1 proc.! Reklamowanie jej (a także każdej innej soli) jako zdrowszej alternatywy dla warzonej jest więc nieuzasadnione. Żeby uznać jakiś produkt za istotne źródło cennych dla zdrowia substancji, musi on zawierać co najmniej 15 proc. zalecanej dawki dziennej. Czarna sól himalajska Pochodzi głównie z kopalni w Indiach, Nepalu i Bangladeszu. Jej skład podobny jest do soli różowej, jednak ma ona również sporo siarczanów. Czarny, a właściwie różowo-szarawy kolor przyprawa zawdzięcza prażeniu z dodatkiem węgla drzewnego. Jest ceniona, zwłaszcza przez wegan, ze względu na swój wyjątkowy smak i zapach… jajek, który nadają jej związki siarki. W medycynie ajurwedyjskiej kala namak (bo tak brzmi jej oryginalna nazwa) stosuje się do leczenia wzdęć i problemów trawiennych, a także do oczyszczających kąpieli. Sól potasowa Naturalnie występująca sól potasowa to skała składająca się z chlorku potasu (KCl) z domieszką chlorku sodu (NaCl). Ma gorzki smak i jest stosowana głównie jako nawóz. Przyprawa, którą możesz kupić w sklepach spożywczych, to sól warzona lub morska o obniżonej zawartości sodu (ma go ponad 20 proc. mniej niż tradycyjna sól) i dodatku potasu, a często również magnezu i jodu. Polecana jest osobom z nadciśnieniem, nie oznacza to jednak, że można jej nadużywać. Bez względu na to, jaką sól wybierzesz, nie przekraczaj zalecanej dawki dziennej, która wynosi 5 g dziennie. To płaska łyżeczka od herbaty. Ale uwaga! Nie znaczy to, że możesz bezkarnie dodawać aż tyle do potraw na talerzu. Jeśli nie pieczesz wędlin i chleba w domu, licz się z tym, że większość soli dostarczasz sobie, jedząc gotowe produkty. Dlatego ziemniaki i inne warzywa sól z umiarem. Niektórzy dietetycy zalecają nawet, by w ogóle nie stawiać na stole solniczki. Warto wiedzieć: Nie spotkasz na rynku soli morskiej z Bałtyku. Nasze morze jest na tyle nisko zasolone, że pozyskiwanie z niego białych kryształków jest nieopłacalne. Większość soli morskiej na polskim rynku pochodzi z Francji. Za najzdrowszą uznaje się sól kamienną naturalną. W przeciwieństwie do warzonej jest nieoczyszczona (jest to zmielona skała,a nie produkt odparowany z solanki) i nie zawiera substancji przeciwzbrylających. Ale uwaga! Nie ma ona również dodatku jodu (tylko ten występujący naturalnie). Podobno jest ona najlepsza do kiszenia ogórków. Mała zawartość jodu sprawia, że warzywa pozostają jędrne, a brak przecwizbrylaczy – że nie na dnie nie powstaje mętny osad. W sklepach dostępna jest nie tylko sól w postaci proszku czy kryształków, a ale także płatków. Używa się jej zwykle do dekorowania potraw. Różowa sól himalajska okrzyknięta najzdrowszą solą na świecie, reklamowana jako najczystsza z soli o właściwościach prozdrowotnych. W pewnych kręgach gorliwie zalecana i chwalona. Hmm … a jak jest na prawdę? Sól himalajska pochodzenie i skład Ta “cudowna’ różowa przyprawa pochodzi z Pakistanu, wydobywana ręcznie z głębokości ok. 500 m pod ziemią, a w swoim składzie nie zawiera żadnych zanieczyszczeń. Dlatego też często wśród jej zwolenników pada argument o jej nieskazitelnej czystości, wręcz najczystszej soli na świecie. Kolejnym argumentem jest obecność 84 minerałów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu, a co za tym idzie prozdrowotne korzyści z jej stosowania. Zatem przyjrzyjmy się jej bliżej. Skład chemiczny soli himalajskiej jest bardzo podobny do składu zwykłej soli kuchennej- ponad 97% stanowi chlorek sodu (NaCl). Swój różowy kolor zawdzięcza obecności składników mineralnych- nie jest ona oczyszczana ani rafinowana. Znajdziemy w niej magnez, cynk, miedź, żelazo, wapń, siarkę, fosfor czy chrom. Jednak są to tak znikome ilości, że nie mają one żadnego znaczenia dla naszego organizmu- no chyba, że zjadamy każdego dnia kilka łyżek soli. Oprócz tych korzystnych pierwiastków znajdziemy w niej także te mniej pożądane, takie jak rtęć, ołów, rad, polon, uran czy kadm oraz wiele innych. Ale spokojnie jest ich równie mało co tych pożądanych i ich spożycie nie będzie miało właściwie żadnego wpływu na organizm. Weźmy po lupę np. potas i wapń. Sól himalajska zwiera 3,5g/kg potasu i 4,05g/kg wapnia – w porównaniu do innych pierwiastków faktycznie jest ich więcej. Jednak pamiętajmy, że wg zaleceń WHO dzienne spożycie soli powinno wynosić niewięcej niż 5g dziennie, czyli 1 łyżeczkę. Zatem w 1 łyżeczce soli himalajskiej znajdziemy 0,0175g potasu i 0,02g wapnia – czyli bardzo mało, aby miały pozytywny wpływ na zdrowie.. Aby sól ta pokryła zapotrzebowanie na te pierwiastki należałoby jej dziennie zjadać co najmniej kilkadziesiąt łyżeczek!!! Cudowne właściwości soli himalajskiej W zasadzie nie można znaleźć badań potwierdzających jej prozdrowotne właściwości. Jedyne informacje o jej składzie pochodzą z książki “Water & Salt-The Essence of Life” dr B. Hendel i P. Ferreira. Faktem jest, że posiada w swoim składzie pierwiastki korzystnie wpływające na stan zdrowia, jednak na próżno szukać potwierdzenia, iż wspomaga ona pracę układu krwionośnego czy obniża ciśnienie krwi. W zasadzie jest to niemożliwe, gdyż w większości składa się z sodu, a ten jak wiadomo wpływa niekorzystnie na stan zdrowia, a jego nadmierne spożycie może prowadzić do nadciśnienia tętniczego, a dalej do udaru czy zawału. Ponadto jak wykazują badania istnieje zależność między wysokim spożyciem soli a występowaniem nowotworów żołądka. Zatem twierdzenie, że sól himalajska to najzdrowsza sól na świecie, która zawiera niezbędne minerały do prawidłowego funkcjonowania organizmu, o cudownych właściwościach prozdrowotnych to nic innego jak kolejny chwyt marketingowy. Jak powszechnie wiadomo, nadmierne spożycie soli szkodzi zdrowiu, ale nadmierne spożycie soli himalajskiej szkodzi nie tylko zdrowiu ale także finansom. Nie ma najmniejszego sensu przepłacać za sól, która i tak żadnych korzyści prozdrowotnych nam nie przyniesie. Warto zwrócić szczególną uwagę na sól dodawaną do produktów spożywczych, gdyż 5g soli dziennie dotyczy wszystkich jej źródeł. To jaką sól wybrać? Wiadomo, że całkowita rezygnacja z soli jest trudna do wykonania, zwłaszcza u ludzi zdrowych. Do wyboru mamy zwykłą sól kuchenną, morską czy słynną kłodawską. O każdej z nich w zasadzie można powiedzieć, że “coś ma za uszami”. Zwykła sól poddawana jest rafinacji i wybielaniu, dodatkowo dodawane są do niej antyzbrylacze- zawiera np. aluminium czy amoniak. Sól morska z kolei często jest zanieczyszczona metalami ciężkimi, które występują w morzach czy oceanach. Zatem warto zwrócić uwagę na to czy sól jest jodowana. Sole niejodowane zawierają go mniej o niż te jodowane. Odkąd wprowadzono obowiązek jodowania soli w Polsce częstość występowania wola u dzieci szkolnych spadła z 24% do 4,7%. Natomiast częstość występowania podwyższonych wartości TSH u noworodków spadła z 14% do 6%. Również zahamowany został ostry wzrost występowania raka tarczycy, zwłaszcza jego najbardziej złośliwej formy. Spożywanie soli niejodowanej wydaje się być strzałem w kolanem. Coś co w zasadzie zostało już zażegnane poprzez fortyfikację interwencyjną, dziś zaczyna wisieć na włosku. Należy pamiętać, że sól wykorzystywana przemysłowo nie jest jodowana. Spożywając żywność przetworzoną różnego rodzaju nie zapewnimy sobie podaży tego cennego pierwiastka, a jedynie dostarczymy organizmowi nadmiar sodu. Bez soli trudno wyobrazić sobie codzienne przygotowywanie posiłków. Historia jej wykorzystywania w kuchni jest niemal tak stara jak sama ludzkość. Najstarsze ślady dotyczące otrzymywania soli z wody morskiej pochodzą z Indii sprzed ponad 9 tysięcy lat (epoka kamienia). Sód zawarta w soli kuchennej jest makroelementem kluczowym dla funkcjonowania ludzkiego organizmu. Odpowiada ona za gospodarkę wodno-elektrolitową, równowagę kwasowo-zasadową oraz bierze udział w przewodnictwie nerwowym i pomaga kontrolować skurcze mięśni. Jednak czy będąca coraz powszechniej stosowana sól himalajska jest rzeczywiście lepsza i może wykazywać działanie zdrowotne? Odpowiedź znajdziecie poniżej. Czy należy pić wodę z solą himalajską? Na niektórych portalach można znaleźć informację, iż picie rano wody z solą himalajską wspaniale nawadnia organizm, zaopatruje go w 84 minerały. Rzeczywiście, produkt ten zawiera wiele mikro- i makroelementów, jednak ich zawartość procentowa jest niewielka – ok. 2,59% soli himalajskiej to składniki inne niż chlorek sodu. Dodatkowo warto wspomnieć, iż normy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczące spożycia soli kuchennej, wyznaczają bezpieczny poziom na 5 g soli (odpowiada to 1500 mg jonów sodu). Taka ilość znajduje się w 1 łyżeczce tej przyprawy! Przyjmowanie zbyt dużej ilości soli w pożywieniu jest jednym z najczęstszych błędów żywieniowych, a przy tym bardzo niebezpiecznym. Wśród problemów zdrowotnych, które są związane ze zbyt dużym spożyciem sodu zalicza się: nadciśnienie, rozwój chorób sercowo-naczyniowych oraz nerek. Warto tu wspomnieć, iż niektórzy producenci sugerują, że spożywanie soli himalajskiej obniża ciśnienie! Dodatkowo w ostatnich latach pojawiły się publikacje, które wykazywały jakoby nadmiarowe spożywanie soli wpływa na rozwój nowotworów żołądka i jelit. Czy sól himalajska reguluje pH mojego organizmu i wpływa na sen? Prawidłowe pH krwi żylnej wynosi 7,35-7,45. Inne wartości są oznaką niebezpiecznych chorób i wymagają natychmiastowej interwencji lekarza. Przy zapewnieniu organizmowi optymalnej ilości składników odżywczych, oraz prawidłowemu działaniu płuc, zmiany kwasowości organizmu przy spożywaniu posiłków/suplementów diety nie są obserwowane. Przeprowadzono badania, w których sprawdzano wpływ suplementacji soli himalajskiej na sen pacjentów, którzy stosowali dietę niskosodową (500 mg soli na dobę). Po podniesieniu ilości przyjmowania soli do 5000 mg na dobę, u badanych zaobserwowano zmniejszenie ilości wybudzeń nocnych. Jednak to zjawisko z pewnością nie wynikało ze spożywania soli himalajskiej (nota bene w ilości górnej granicy normy spożycia dobowego), lecz po prostu z wyrównania ilości potrzebnych minerałów (sodu), które u osób w diecie niskosodowej są przyjmowane w zbyt niskiej ilości. Czy sól himalajska jest lekiem na choroby płuc? Niektórzy zapewniają, iż pobyt w grocie solnej wypełnionej solą himalajską wspomaga leczenie astmy oraz przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP). Dotychczasowe badania, przeprowadzonych w warunkach klinicznych, nie dowodzą jednoznacznie, iż tego typu haloterapia mogłaby wspomagać leczenie tych chorób. Istnieją publikacje świadczące o dużym potencjale tej terapii, jednak wymagają one potwierdzenia na większej ilości pacjentów. Podsumowanie Różnego rodzaju media oraz artykuły sponsorowane próbują reklamować sól himalajską jako uniwersalne remedium na cukrzycę, bezsenność i nadciśnienie (sic!). Jednak prawda okazuje się znacznie bardziej złożona, i nie tak oczywista, jak początkowo się wydaje. A wy co myślicie na ten temat? Koniecznie dajcie znać w komentarzu!

sól himalajska na raka