Około godz. 15.00 odmawiamy Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Z ojcem Danielem można spotkać się w każdą niedzielę w Pustelni pw. Zesłania Ducha Świętego w Czatachowie (Oprócz niedzieli po spotkaniu otwartym). O godz.7.00 rano wystawiana jest lista do spowiedzi w przedsionku Kościoła na którą należy się wpisać. Jego symbolem jest Brama Miłosierdzia. Papież Franciszek postanowił, aby Jubileusz był przeżywany nie tylko w samym Rzymie, ale także w całym Kościele powszechnym. Dlatego zgodnie z zarządzeniem papieskim, w dniu 13 grudnia, we wszystkich diecezjach, w kościołach katedralnych oraz wyznaczonych przez biskupów kościołach Dziekan Zdzisław Golan otworzył symboliczną Bramę Miłosierdzia w Sanktuarium św. Idziego w Wyszkowie, a tym samym zainaugurował Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia w naszej parafii. 8 grudnia 2015 r. w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, Ojciec święty Franciszek otworzy w Kościele katolickim Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia. 4. תִּקְוְוָה - TIKVAH. I znowu tutaj trzeba to powiedzieć - biblijne znaczenie tego słowa, czyli nadzieja, jest czymś innym, niż nasza nadzieja na spełnienie czegoś. Hebrajskie słowo tikvah w Biblii jest gwarancją, że jeśli Bóg coś mówi, że tak się stanie - to się to stanie. «Ping» to jedno z najważniejszych podstawowych poleceń, których możemy użyć do diagnozowania problemów w sieci. Może nam pomóc dowiedzieć się, czy komputer jest podłączony, sprawdzić, czy zasób sieciowy jest aktywny lub czy strona internetowa nie działa. W popularnych systemach operacyjnych istnieje narzędzie do pingowania, lirik lagu tangan tuhan tak kurang panjang. Boże Miłosierdzie miało swoje „pięć minut” i wystarczy, a teraz znów na topie będzie surowa Boża sprawiedliwość?Czas biegnie nieodwracalnie. Wydawałoby się, że dopiero co otwierały się w licznych miejscach na całym ziemskim globie Bramy Miłosierdzia, a tu już nadszedł ten dzień, o którym w bulli „Misericordiae vultus”, ustanawiającej nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, papież Franciszek napisał: „Rok Jubileuszowy zakończy się w uroczystość liturgiczną Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, 20 listopada 2016 roku”.Co oznacza to zakończenie? Czy, jak mawiał pewien zakrystianin do ludzi, którzy nie zdążyli się wyspowiadać przed Mszą św., „Czas łaski minął”? Boże Miłosierdzie miało swoje „pięć minut” i wystarczy, a teraz znów na topie będzie surowa Boża sprawiedliwość?Gdy kończy się jakaś akcja albo gdy mija jakiś wyznaczony wcześniej odcinek czasu, zwykle następują podsumowania. Prezentacja efektów. Po Roku Miłosierdzia być może niektórzy spodziewają się szczegółowych statystyk, podających nie tylko, ilu pielgrzymów przybyło do Rzymu, ale takich bardziej „duchowych”. Np. o ile wzrosła liczba spowiedzi, w tym spowiedzi z grzechu aborcji, skoro rozgrzeszyć mógł każdy ksiądz. Albo jak wygląda po tym Roku krzywa prezentująca uczynki miłosierdzia. Najlepiej z podziałem na uczynki co do ciała i co do duszy oraz wskazaniem tendencji w poszczególnych danych nie będzie, chociaż zapewne niejeden spowiednik mógłby opowiedzieć o swoich doświadczeniach w minionego roku, o spowiedziach, które bez tego szczególnego czasu być może nigdy by nie nastąpiły. I pewnie można przynajmniej szacunkowo oceniać, czy dzięki zwróceniu uwagi na uczynki miłosierdzia, więcej ludzi otrzymało potrzebną im pomoc, doświadczyło zainteresowania i troski ze strony instytucji charytatywnych i służb państwowych. Można porachować, w ilu państwach np. zareagowano na apel o akt łaski w stosunku do więźniów. Ale już o wiele trudniej policzyć, ilu samotnych, starszych, schorowanych sąsiadów zyskało opiekę ze strony ludzi mieszkających za rodzaju podejście do tematu jest ryzykowne. Tak jak uporczywe szukanie wyrażającego się w cyfrach „efektu Franciszka” albo „pokolenia Jana Pawła II”. Działanie łaski nie ogranicza się tylko do kwestii, które da się ująć w liczby. Bo też nie tylko dla wymiernych, łatwo dostrzegalnych rezultatów nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia został przez Papieża ogłoszony.„Są chwile, w których jeszcze mocniej jesteśmy wzywani, aby utkwić wzrok w miłosierdziu, byśmy sami stali się skutecznym znakiem działania Ojca” – napisał Franciszek w bulli ogłaszającej kończący się właśnie Rok ile znak otwarcia drzwi, inaugurujący od stuleci obchodzone w Kościele lata święte, jest łatwy do odczytania, o tyle gest ich zamknięcia, gdy wyznaczony okres jubileuszowy przemija, dla niejednego okazuje się trudniejszy i może nawet budzić pewne obawy, że skoro czas świętowania minął, wszystko wróci do stanu poprzedniego, do zwykłości i szarości, bez jakichkolwiek sformułowanie „zamknięcie Bram Miłosierdzia” w niejednych uszach brzmi niepokojąco. To się może kojarzyć z dawnym powiedzeniem, używanym kiedyś przez księży, że w pewnym momencie roku liturgicznego konfesjonały stają się niepotrzebne i można je wynieść na ciekawe porównanie Roku Miłosierdzia. Jedna mama, próbując wytłumaczyć córeczce, co to jest, powiedziała, że to trochę tak, jak promocja w dyskoncie, w którym stale robią zakupy. Od czasu do czasu niektóre zawsze w nim dostępne towary są w promocji. Po to, aby ludzie je na nowo zauważyli, żeby zwrócili na nie uwagę, przypomnieli sobie o nich. Porównanie nieco kulawe, ale coś w nim wyjaśnił, że „Rok Święty Nadzwyczajny jest po to, aby w codzienności żyć miłosierdziem, które od zawsze Ojciec rozciąga nad nami”. Także po jego zakończeniu. Zamknięcie Bram Miłosierdzia nie oznacza, że Kościół przestanie je głosić, że Bóg „zmęczył się” przebaczeniem. Miłosierdzie Boże trwa na wieki i się nie wyczerpuje ani nie zakończenie Jubileuszu Miłosierdzia papież Franciszek ogłosi list apostolski, zatytułowany „Misericordia et misera”. Przedstawi go w poniedziałek, 21 listopada, dzień po zamknięciu Bramy Miłosierdzia w Watykanie, abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej wiadomo jeszcze, co będzie w tym liście, ale jego tytuł daje do myślenia na przyszłość: „Misericordia et misera” (Miłosierdzie i nieszczęśliwa). To odwołanie do zdania św. Augustyna: „Relicti sunt duo, misera et misericordia” („Dwoje pozostało: nieszczęśliwa i miłosierdzie”) dotyczącego rozmowy Jezusa z kobietą przyłapaną na cudzołóstwie. Tą, która nie została potępiona, lecz usłyszała polecenie odnoszące się do jej przyszłości: „Idź i nie grzesz więcej”. – W kolejną niedzielę otworzymy kolejne bramy w naszych sanktuariach – w Chełmie, Wąwolnicy, Lubartowie, Puławach – zapowiadał w niedzielę podczas mszy w lubelskiej archikatedrze arcybiskup Stanisław Budzik, metropolita lubelski, który wcześniej otworzył Bramę Miłosierdzia w bazylice. – Brama Miłosierdzia w naszej archikatedrze została specjalnie wybudowana na ten cel, u wejścia do nawy prowadzącej do kaplicy Krzyża Trybunalskiego i Najświętszego Sakramentu. Nasza brama ma kształt krzyża otwierającego drogę miłosierdzia i drogę zbawienia. Metropolita lubelski podczas kazania wskazywał drogę, którą wierni mają podążać. – Zachęcam was, aby się spotkać we wzajemnym obdarowywaniu się i otwierać na miłość, która nie zna granic. Mamy być bowiem miłosierni jak Ojciec – zaznaczał abp Budzik. Metropolita podkreślał, aby nie sądzić, nie potępiać, lecz wybaczać. – Dawać miłość i przebaczenie bez miary – wskazywał abp Budzik. 8 grudnia Ojciec Święty otworzył Drzwi Miłosierdzia w bazylice watykańskiej, w niedzielę w bazylice na Lateranie. Zgodnie z wolą papieża Franciszka podobne Bramy Miłosierdzia zostały otwarte w katedrach na całym świecie. W minioną sobotę podobna uroczystość odbywa się także w katedrze zamojskiej, gdzie również zostały uroczyście otwarte Drzwi Miłosierdzia. Wierni w Roku miłosierdzia mogą uzyskać odpusty. „W związku z rozpoczęciem Roku Miłosierdzia i dekretem Ks. Biskupa Mariana Rojka o „miejscach jubileuszowych” w których wierni mogą zyskiwać odpusty, od przyszłego poniedziałku, każdego dnia przez cały rok o godz. będzie wystawienie Najświętszego Sakramentu i możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania – zapowiadają duchowni z parafii katedralnej w Zamościu. (fot. Maciej Kaczanowski) Czyta się kilka minut Jeden ze znaków Roku Jubileuszowego. Brama. W tym Roku niesłychanie zmultiplikowana przez papieża. Podczas pierwszego Roku Świętego (w 1300 r.) najprawdopodobniej w ogóle nie było żadnej Bramy Świętej. Bp Grzegorz Ryś / Fot. Grażyna Makra W XV w. pojawiła się na Lateranie; później dodano do niej jeszcze trzy: u św. Piotra, u św. Pawła i w Bazylice Matki Bożej Większej. W tym Roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Franciszek polecił, aby Brama Święta (nazwana „Bramą Miłosierdzia”) została otwarta we wszystkich katedrach oraz we wszystkich ważniejszych sanktuariach wyznaczonych do tego celu przez biskupów. W Diecezji Krakowskiej takich kościołów jest jedenaście! Pielgrzymkowa Droga do Drzwi Świętych skróciła się niesamowicie. Nie po to, by ów znak stracił na znaczeniu, ale by pomnożyć możliwości jego przeżycia i doświadczenia. Otwierając Drzwi Święte, Kościół używa zwykle dwóch tekstów biblijnych. Pierwszym jest Psalm 118; drugim – pierwsze dziesięć wersetów Ewangelii według św. Jana. W Psalmie słyszymy zapis dialogu: „– Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości; przekroczę je i będę wielbił Pana. – To jest brama Pana; przez... DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ! Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”! Masz już konto? Zaloguj się Dostęp trzymiesięczny Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Dostęp miesięczny Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Napisz do nas Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@ . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie. Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy! Newsletter © Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą] Od marca 2020 roku, w naszym Sanktuarium odmawiamy wspólnie Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Okazuje się, że możemy jeszcze więcej skorzystać ze źródeł Bożego Miłosierdzia, praktykując także drugą formę kultu Miłosierdzia Bożego zwaną „Godziną Miłosierdzia„, czyli czcić moment konania Jezusa na krzyżu. Szukając u źródeł, trafiliśmy na stronę Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Łagiewnikach – Godzina Miłosierdzia „Godzina śmierci Pana Jezusa, trzecia po południu, jest czasem uprzywilejowanym w nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego. W tej godzinie stajemy w duchu pod krzyżem Chrystusa, by dla zasług Jego męki błagać o miłosierdzie dla siebie i świata. O trzeciej godzinie – mówił Pan Jezus do Siostry Faustyny – błagaj Mojego miłosierdzia, szczególnie dla grzeszników, i choć przez krótki moment zagłębiaj się w Mojej męce, szczególnie w Moim opuszczeniu w chwili konania. Jest to godzina wielkiego miłosierdzia dla świata całego (Dz. 1320). Trzeba tutaj od razu wyjaśnić, że nie chodzi o godzinę zegarową (60 minut), ale o moment konania Jezusa na krzyżu, czyli o modlitwę o godzinie trzeciej po południu. Pan Jezus nie podał gotowej formuły modlitwy o 1500, ale powiedział, że można odprawiać Drogę krzyżową, nawiedzić Najświętszy Sakrament, a jeśli na to czas nie pozwala, to w tym miejscu, gdzie nas zastaje trzecia godzina, choć przez krótki moment połączyć się z Nim, konającym na krzyżu. Przedmiotem tej modlitwy jest tajemnica męki Pańskiej. Modlitwa w Godzinie Miłosierdzia powinna spełniać określone warunki: należy ją odprawiać o godzinie trzeciej po południu (gdy zegar wybija tę godzinę), winna być skierowana wprost do Jezusa, a w błaganiach należy się odwołać do wartości i zasług Jego bolesnej męki. Często w praktyce i publikacjach powtarza się opinię, że o trzeciej po południu trzeba odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i że Koronka odmawiana o tej porze ma szczególną moc. Takie myślenie wynika z nieznajomości nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego w formach przekazanych przez Siostrę Faustynę i być może z potrzeby korzystania z gotowej formuły modlitewnej. Modlitwa w Godzinie Miłosierdzia jest osobną formą kultu Miłosierdzia Bożego, z którą Jezus związał określoną obietnicę i sposoby jej praktykowania. Nigdzie nie powiedział, że w tej Godzinie trzeba odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Oczywiście, że o trzeciej możemy odmawiać Koronkę, tak jak o każdej innej godzinie dnia i nocy, ale wtedy nie praktykujemy modlitwy w Godzinie Miłosierdzia (tylko odmawiamy Koronkę). Koronka do Miłosierdzia Bożego nie może być bowiem modlitwą w Godzinie Miłosierdzia, gdyż jest skierowana do Boga Ojca (Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci…), a modlitwa w Godzinie Miłosierdzia ma być skierowana wprost do Jezusa. Systematyczna praktyka modlitwy w Godzinie Miłosierdzia wprowadza w osobisty, bezpośredni kontakt z Jezusem, bo każe rozważać Jego miłosierdzie objawione w męce, zwracać się do Niego w sposób bezpośredni, jak do kogoś bardzo bliskiego, i dla zasług Jego męki błagać o potrzebne łaski dla siebie i świata. Od nas zależy, czy o trzeciej po południu chcemy praktykować modlitwę w Godzinie Miłosierdzia czy też odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego. W przekazywaniu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego i jego praktyce trzeba to jasno określać i nie mieszać Koronki z Godziną Miłosierdzia.” Geneza, objaśnienia i obietnice Godzina Miłosierdzia – tak o godzinie swej śmierci mówił sam Pan Jezus, gdy w październiku 1937 roku w Krakowie przekazywał Siostrze Faustynie kolejną formę kultu w nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego. Polecenie uczczenia godziny swej śmierci powtórzył kilka miesięcy później, w lutym 1938 roku, określając jej cel, sposób obchodzenia i ponawiając obietnicę do niej przywiązaną. Przypominam ci, córko Moja – mówił do Siostry Faustyny – że ile razy usłyszysz, jak zegar bije trzecią godzinę, zanurzaj się cała w miłosierdziu Moim, uwielbiając i wysławiając je; wzywaj jego wszechmocy dla świata całego, a szczególnie dla biednych grzeszników, bo w tej chwili zostało [ono] na oścież otwarte dla wszelkiej duszy. (…) W tej godzinie stała się łaska dla świata całego – miłosierdzie zwyciężyło sprawiedliwość (Dz. 1572). W tej godzinie dokonało się dzieło odkupienia człowieka. Jezus zadośćuczynił Bogu za nasze grzechy przez swą mękę i posłuszeństwo aż do śmierci, i w ten sposób pojednał nas z Ojcem, otworzył zamknięte przez Adama bramy nieba. Na krzyżu miłosierdzie zwyciężyło sprawiedliwość, nie przekreśliło jej, ale wypełniając przekroczyło jej miarę. W chwili konania Jezusa na krzyżu mamy więc rozważać tajemnicę miłosierdzia Bożego, która najpełniej objawiła się właśnie w męce i śmierci Wcielonego Syna Bożego. Choć przez krótki moment – prosił Pan Jezus – zagłębiaj się w Mojej męce, szczególnie w Moim opuszczeniu w chwili konania (Dz. 1320). Rozmyślanie nad męką Pańską prowadzić ma do uwielbiania i wysławiania miłosierdzia Jezusa, a także – zgodnie z Jego życzeniem – do błagania o miłosierdzie Boże dla całego świata, a szczególnie dla grzeszników, którzy są w największej potrzebie. Pan Jezus ponadto udzielił Siostrze Faustynie konkretnych wskazówek co do sposobu odprawiania Godziny Miłosierdzia. Mówił: Staraj się w tej godzinie odprawiać Drogę krzyżową, o ile ci na to obowiązki pozwolą; a jeżeli nie możesz odprawić Drogi krzyżowej, to przynajmniej wstąp na chwilę do kaplicy i uczcij Moje Serce, które jest pełne miłosierdzia w Najświętszym Sakramencie; a jeżeli nie możesz wstąpić do kaplicy, pogrąż się w modlitwie tam, gdzie jesteś, chociaż przez króciutką chwilę (Dz. 1572). Aby praktykować modlitwę w Godzinie Miłosierdzia nie trzeba koniecznie iść do kościoła czy mieć dużo czasu. Jeśli go nie mamy, wystarczy króciutka chwila, by w duchu stanąć na Golgocie u stóp krzyża i połączyć się z konającym Jezusem. Pan Jezus – poza znaną w pobożności chrześcijańskiej Drogą krzyżową – nie podał żadnej formuły modlitewnej, ale z analizy Jego wypowiedzi (obietnic) wynika, że modlitwa w Godzinie Miłosierdzia musi spełniać określone warunki. Po pierwsze winna być odprawiana o godzinie trzeciej po południu (nie w nocy), bo chodzi w niej o uczczenie momentu konania Jezusa na krzyżu. Po drugie – winna być skierowana bezpośrednio do Pana Jezusa, a więc nie do Boga Ojca, Matki Najświętszej czy św. Siostry Faustyny. Pan Jezus powiedział bowiem: Nie odmówię duszy niczego, która Mnie prosi… (Dz. 1320). Możemy jednak błagać o miłosierdzie wraz z Maryją stojącą pod krzyżem i wraz ze św. Siostrą Faustyną. W błaganiach mamy się odwoływać do wartości i zasług bolesnej męki Pana Jezusa, dlatego w tej modlitwie używamy zwrotu: Dla zasług Twej bolesnej męki, prosimy Cię, Panie… Nie mówimy natomiast: Przez przyczynę Matki Najświętszej czy: Za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny, bo wtedy w modlitwie odwoływalibyśmy się do wartości i zasług Matki Bożej czy świętych, a mamy się odwoływać – jak chce Pan Jezus – do zasług Jego męki. Intencje, jakie polecamy w Godzinie Miłosierdzia (modlitwa wstawiennicza) winny być zgodne z wolą Bożą, co należy do natury każdej modlitwy, a sama modlitwa winna być ufna i połączona z aktami miłosierdzia wobec bliźnich, co jest warunkiem prawdziwego nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego. Do tak praktykowanej modlitwy w Godzinie Miłosierdzia przywiązał Pan Jezus obietnicę wszelkich łask i doczesnych dobrodziejstw. W tej godzinie – mówił do Siostry Faustyny – nie odmówię duszy niczego, która Mnie prosi przez mękę Moją (Dz. 1320). A innym razem dodał: W godzinie tej uprosisz wszystko dla siebie i dla innych (Dz. 1572). s. M. Elżbieta Siepak ZMBM Pełna analiza teologiczna w pracy: ks. Ignacy Różyczki: Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, Kraków 2008, s. 117-118. Siostry prowadzą też Koronkę za Konających. Każdy z nas może się włączyć w to dzieło. Podajemy link do informacji na ten temat. Bazylika na Lateranie dedykowana jest Najświętszemu Zbawicielowi. To jej pierwotny tytuł. Drzwi Święte tej świątyni przypominają, że sam Jezus jest bramą. Przez tę Bramę Bóg daje się nam, a my mamy dostęp do Ojca. Kojarzymy bazylikę na Lateranie raczej ze św. Janem. I słusznie, bo obaj święci Janowie (Chrzciciel i Ewangelista) jej patronują, ale pierwszym patronem katedry Rzymu pozostaje Najświętszy Zbawiciel. Pod takim wezwaniem ta świątynia została poświęcona przez papieża Sylwestra po prawie trzech wiekach rzymskich prześladowań. Dlatego przekraczając Święte Drzwi tej bazyliki, nie sposób nie myśleć o Jezusie Chrystusie, który sam o sobie powiedział, że jest bramą owiec. Bramy Jeruzalem, brama chrztu W Starym Testamencie brama łączy się ściśle z miastem, głównie z Jerozolimą. Miasto dzięki bramom może chronić się przed atakami nieprzyjaciela, a wprowadzać do wnętrza przyjaciół. Brama zapewnia bezpieczeństwo mieszkańcom, pozwala się im formować w społeczność. Autorzy biblijni czasem wręcz utożsamiają bramę z samym miastem. Zdobyć bramę oznacza zdobyć miasto. Posiadać klucze do bram miasta, znaczy mieć władzę nad miastem. Pielgrzym, który przekracza bramę Jerozolimy, odczuwa od razu atmo- sferę jedności i pokoju. Gdy pierwsza świątynia jerozolimska została zburzona przez Babilończyków, Izraelici prosili Boga, aby otworzył bramy nieba, sam zstąpił na ziemię i poprowadził swój lud. Adwentowe pieśni nawiązują do tych biblijnych wątków, w których słychać wołanie, by Bóg zszedł na ziemię jak deszcz czy jak rosa. „Podnieście w górę bramy, szczyty wasze, rozstąpcie się odwieczne drzwi. Niech wejdzie chwały Król, chwały Król” – śpiewamy w pieśni mszalnej na Roraty. To wołanie o miłosierdzie Boga, czyli o Jego zejście z wysokości nieba na poziom naszej ludzkiej biedy. Jezus Chrystus jest odpowiedzią na to wołanie. On zstępuje do nas jako brama do nieba, która była dotąd zamknięta z powodu grzechu. Przywołajmy scenę chrztu Jezusa w Jordanie. Można w niej dostrzec, jak zaskakujące jest Boże miłosierdzie. Jezus nie potrzebował ani pokuty, ani chrztu nawrócenia. Jan obdarzony prorockim zmysłem wiedział o tym. Dlatego reaguje pełnym sprzeciwu pytaniem: „To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?”. To jest właśnie rewolucyjna siła miłosierdzia. Bóg przychodzi w ludzkiej postaci i ustawia się w kolejce grzeszników. Zanurza się w wodzie pokuty razem z nimi. Wchodzi w ich pragnienie oczyszczenia, nawrócenia. Jordan można uznać za symbol – to rzeka ludzkich brudów, krwi, grzechów, śmierci. W niej zanurzają się stopy Zbawiciela. A nad Nim w tym samym momencie otwiera się niebo i słychać głos Ojca: „Tyś mój Syn”. Tak działa Bóg. Zanurza się w nasz grzech po to, by wziąć na siebie wszystkie jego gorzkie konsekwencje (także śmierć), czyni nas swoimi synami i córkami, daje nam niebo. Tuż przy bazylice na Lateranie stoi starożytne baptysterium – miejsce udzielania chrztu. To między innymi dlatego ta świątynia ma za patrona także Jana Chrzciciela. Przejście Bramy Miłosierdzia w tej bazylice jest okazją, by przypomnieć sobie własny chrzest. To był moment, w którym Boże miłosierdzie po raz pierwszy mnie dotknęło. Zostałem obmyty z grzechu, wezwany po imieniu do świętości, otwarło się nade mną niebo. Zostałem włączony we wspólnotę Kościoła. Stałem się ukochanym dzieckiem Ojca w niebie. Ja jestem Bramą Owiec „Jezus Chrystus jest obliczem miłosierdzia Ojca” – to pierwsze zdanie papieskiej bulli na Rok Miłosierdzia. „Jezus z Nazaretu swoimi słowami, gestami i całą swoją osobą objawia miłosierdzie Boga” – podkreśla Franciszek. I dodaje: „Potrzebujemy nieustannie kontemplować tę tajemnicę miłosierdzia”. Odkryć na nowo Chrystusa jako najdoskonalszą odsłonę miłosierdzia Boga. To jeden z celów tego czasu łaski. Brama Miłosierdzia w rzymskiej bazylice Zbawiciela przywołuje na pamięć słowa Jezusa, który sam siebie nazywa bramą. To określenie pojawia się w Ewangelii św. Jana w kontekście rozważań o Dobrym Pasterzu. „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec” (J 10,1-2). Tak mówi Pan, a ponieważ „nie pojęli znaczenia tego, co im mówił”, pogłębia ten wątek. „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości” (J 10,7-10). Jezus jest bramą dla owiec. Prowadzi je do owczarni, czyli do wspólnoty Kościoła, do wspólnoty w niebie, do Boga. Dzięki Niemu znajdujemy paszę, czyli duchowe dobra. On daje owcom życie. Obraz bramy podkreśla rolę Jezusa jako pośrednika między niebem a ziemią. Przez Niego mamy dostęp do Boga, do zbawienia. Bo On jest człowiekiem i Bogiem w jednej Osobie. Przymierze człowieka z Bogiem zerwane przez grzech zostaje w Nim odnowione. Zauważmy, że obraz dobrego pasterza i bramy jest skontrastowany z mrocznymi postaciami, których Pan nazywa ostro „złodziejami i rozbójnikami”. To ci, którzy szukają wejścia do dóbr owczarni poza drzwiami. Zło jest aktywne. Miłosierdzie Boże daje nam w Chrystusie schronienie przed złem. Jego owczarnia jest nie tylko miejscem leczenia owiec zranionych i pogubionych, ale także obroną przed tymi, którzy chcą „kraść, zabijać i niszczyć”.

brama miłosierdzia co to jest