Zapraszam na szklankę dobrej rozmowy o tym, jak być autentycznym, jak odnaleźć prawdę o sobie i żyć nią każdego dnia. Nie bójmy się stanąć twarzą w twarz z samym sobą i Bogiem.Zapraszam na rozważanie na 31 Niedzielę Zwykłą rok A, pod tytułem "przed czym ostrzega Jezus?" 👉 Laudato si 👉 Wideo na niedzielę: Ojciec Paweł Gużyński i Boska.tv przedstawiają «Boskie Słowa». J ezus zaprasza nas do bardzo wytrwałej pracy nad sobą, do rozsmakowania się w świętości. Chodzi o to, żebyśmy zrezygnowali z miernoty i nie żyli, jak mówił Goethe, na poziomie własnej zachcianki. „Banalnym jest żyć według własnego W dzień Pański (1 Tes 5, 2) okaże się, kto ostatecznie był człowiekiem dobrym – mądrym, a kto głupim – grzesznikiem. Niewiastę dzielną któż znajdzie? Jej wartość przewyższa perły (Prz 31, 10). Usłyszeliśmy przed chwilą przepiękny fragment „Poematu o dzielnej niewieście” – żonie z Księgi Przysłów. Wziął z ducha, który był w nim, i przekazał go owym siedemdziesięciu starszym. A gdy spoczął na nich duch, wpadli w uniesienie prorockie. Nie powtórzyło się to jednak. Dwóch mężów pozostało w obozie. Jeden nazywał się Eldad, a drugi Medad. Na nich też zstąpił duch, bo należeli do wezwanych, tylko nie przyszli do namiotu. 6. Niedziela Zwykła (rok C) Jr 17,5–8; 1 Kor 15,12.16–20; Łk 6,17.20–26. 1. Wątek epifanijny można jeszcze dostrzec w czytaniach tej niedzieli o tyle, że mówią one o sprawach podstawowych, niepoznawalnych bez Objawienia. Ale silniej dochodzi do głosu przygotowanie wielkopostnej tematyki, apelującej do naszej woli. lirik lagu tangan tuhan tak kurang panjang. 19 Niedziela Zwykła rok A – r. I czyt.: 1 Krl 19,9a-13; Psalm 85,9-14; II czyt.: Rz 9,1-5: Ewangelia: Mt 14,22-23 Ks. Wacław Pelczar Par. Wniebowzięcia NMP w Oświęcimiu I Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli prezentuje nam dwa wydarzenia, które przekraczają granice praw przyrody i zupełnie nie pasują do logicznego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość. W pierwszym wydarzeniu Bóg objawia swoją obecność prorokowi Eliaszowi. Czyni to w niebywały sposób. To, co dla nas jest niemożliwe dla Boga jest możliwe: „Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze – trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu.” Bóg bawi się żywiołami, ukazuje nam, że może wszystko uczynić. Drugie wydarzenie podkreśla wszechmoc i boską naturę Jezusa, który krocząc po jeziorze, przekracza prawa grawitacji. II Czego uczą nas te wydarzenia ? Prorok Eliasz, w obawie o własne życie, chroni się na górze Horeb przed zemstą poganki Izabel, żony króla Achaza. Eliasz wie, że dobrze wykonał dzieło, do którego został powołany. Jednak lęk przed wrogami sparaliżował wiarę i zaufanie. Szuka obecności Boga i potwierdzenia sensu misji, którą zrealizował. Bóg każe mu wyjść z groty, aby stał się świadkiem niesamowitej wizji. Okazując potęgę, Bóg podkreśla swą obecność w najtrudniejszych chwilach proroka. Uzdrawia wiarę Eliasza i przywraca zachwianą nadzieję. Drugie wydarzenie wywarło ogromny wpływ na uczniów Jezusa, a szczególnie Piotra. Otóż zgromadzeni w łodzi mieli przepłynąć na drugi brzeg Jeziora. Zastał ich wieczór i nadciągnął porywisty wiatr, wzburzając fale. Po pewnym czasie niespodziewanie doświadczyli obecności Jezusa, który przechadzał się po wielkich falach jak gdyby nic. Zaskoczeni uczniowie taką sytuacją, nie wiedzieli, co począć. Byli pełni zdumienia i zachwytu. Piotr w porywie radości serca prosi Jezusa o udział w tym samym cudownym doświadczeniu. Pan spełnia jego prośbę i Piotr rzeczywiście kroczy po falach, ale tylko tak długo, dopóki polega na Jezusowym słowie „Przyjdź!” Z chwilą jednak gdy zaczyna oceniać niebezpieczeństwo na pod­stawie własnego doświadczenia, natychmiast zaczyna się po­grążać w odmętach fal. W sercu pojawia się przerażenie i lęk przed otchłanią wzburzonego jeziora. Co zgubiło Piotra? Piotr nie bał się ryzyka, bo zawierzył Jezusowi. Kiedy poczuł się zbyt pewnie, ufając we własne siły nie był w stanie pokonać wichury. Srogo się przeliczył. Wystarczył mocniejszy podmuch i większa fala, by wpaść w wir wody. Przekonanie o własnej mocy czy też poleganie tylko na sobie zawsze doprowadza każdego do zguby. Co więc teraz pozostaje uczynić? W poczuciu zagrożenia trzeba się zdobyć na ufną prośbę o ratunek i krzyknąć jak Piotr: „Panie ratuj mnie!” Jezus wyciąga dłoń i ratuje Piotra, stawiając mu wyrzut: „Czemu zwątpiłeś małej wiary?” III Jakie wnioski powinniśmy wyciągnąć z tych wydarzeń? W doświadczeniu Eliasza i Piotra widoczna jest prawda o potrzebie wytrwa­nia w wierze. Wytrwałość świadczy o mocy i wielkości wiary. Wielu z nas stać na to, by w imię wiary podjąć wielkie dzieła, ale nie stać nas na to, by je wykończyć. Gdzieś po drodze tracimy siły, zaufanie i wiarę. Jak Piotr, który z ufnością wyszedł w stronę Jezusa, krocząc po falach, nagle stracił wiarę i zaczął tonąć, tak i my bardzo często, po drodze” do Nieba, w obliczu trudności, różnych doświadczeń, niepowodzeń i cierpień gubimy wiarę, tracimy skarb, z którym wyruszyliśmy w drogę. To dowód naszej słabości, kruchości i braku wytrwałości w wierze. Doświadczenia te uczą podstawowej prawdy o każdym z nas: Nie powinniśmy polegać wyłącznie na sobie, gdyż jesteśmy słabi i bezradni, Potrzebujemy obecności Boga, który jako niepojęty i wszechmogący zawsze jest ponad naszymi słabościami. Zawsze z ufnością powinniśmy szukać ratunku w Bogu jak Eliasz i Piotr, Swoją moc powinniśmy zawdzięczać łasce Boga i potędze wiary a nie własnym umiejętnościom. Wiara to wielki skarb, ale codziennie musi być umacniana, musi wzrastać, pokonywać trudności, bo jeśli nie wzrasta, to słabnie, maleje, zanika. Piotr nie jest człowiekiem „bez wiary”. On wie­rzy. Ale niedostatecznie! W głębi serca on, podobnie jak i my, jest wezwany do rozwoju, do przejścia od wiary entuzjasty­cznej, łatwej… do wiary mocnej, sprawdzonej przez próby. Nasze burze, mogą nami zachwiać, ale jeżeli wytrwamy do końca, staniemy się mocni potęgą Boga. Drodzy bracia i siostry. Nauka jaką przekazuje nam dzisiaj Kościół dotyczy skutecznego słuchania Słowa Bożego. Pan Jezus w Ewangelii porównuje Słowo Boże do ziarna. Jak doskonale wiemy z obserwacji życia, z malutkiego ziarenka o ile zostaną zapewnione odpowiednie warunki i dzięki troskliwej opiece i pracy ogrodnika może wyrosnąć piękne dorodne drzewo przynoszące zdrowe, smaczne owoce którymi następnie możemy się rozkoszować. Podobnie może być i z naszym życiem – naucza o tym Pan Jezus. Każdy chyba chce aby jego życie było szczęśliwe, dobre, udane, przynoszące Bogu i innym ludziom pożytek, radość, dobro. Aby jego życie było spełnione. Sekret takiego życia tkwi właśnie w przynoszącym owoce wsłuchaniu się w Słowo Boże i w stworzeniu dobrych warunków aby to Słowo mogło się rozwijać we wnetrzu człowieka. Wiemy dobrze jak bardzo usłyszane słowa na nas wpływają. Dzieje się to w sposób bardziej lub mniej świadomy. Słuchane przez nas słowa mają kolosalne znaczenie dla ludzkiego życia. Kształtują je. Słowa nieraz niosą nas. Słowa życzliwe pełne ciepła i miłości przynoszą ludziom ukojenie, potrafią uspokoić serce, dają wzrost, poczucie bezpieczeństwa. Na przykład słowo o awansie, sukcesie zawodowym lub jakimś innym, wygranej w jakichś zawodach, pomyślności naszych bliskich, dobrych wynikach w nauce, spełnieniu się naszych oczekiwań. Takie słowa wręcz uskrzydlają nas, sprawiają że wzrastamy, rozkwitamy. Przeciwnie jak bardzo mogą nas zranić słowa wypowiedziane w gniewie które obrażają, słowa pełne agresji, nienawiści, albo informujące o chorobie, nieszczęściu naszym albo kogoś bliskiego takie słowa mogą wręcz złamać nasze życie. Właśnie, jak ważna jest odpowiedzialność za wypowiadane słowa. Pan Jezus jest tym który wypowiada słowa nadziei i miłości. Jego słowa przynoszą zbawienie. On swoim słowem potrafi uwolnić człowieka od tego co go zniewala, wyzwolić go z nieszczęścia, choroby, wyprowadzić ze śmierci, przywrócić radość życia. Jego słowo może otworzyć bramę do Raju, dać życie wieczne, odpuszczenie grzechów, przywrócić grzesznikowi niewinność. W Jego słowach Bóg naucza ludzi drogi życia doskonałego, miłego Bogu i ludziom. On sam jest Drogą która prowadzi do pełni życia, do zjednoczenia z Bogiem. On sam jest Słowem Boga, które stało się ciałem. Słuchając Słów Bożych możemy dojść do tych niewypowiedzianych dóbr które przygotował Bóg dla ludzi wierzących. Własne takie słowa przekazuje nam Kościół. Do nas należy słuchać Słowa Bożego, przyjąć je, zrozumiec, Zabiegać o to, by stworzyć jak najlepsze warunki żeby Słowo Boże mogło w nas się rozwijać. Byśmy wydawali plon stokrotny, jak mówi Ewangelia. Abyśmy przynosili swoim życiem dobre, zdrowe owoce pożyteczne dla Boga i ludzi. Tak czyńmy drodzy bracia i siostry. Słuchajmy mądrze Słowa Bożego, ze zrozumieniem, zatrzymujmy się nad nim, bo Słowo Boże ma niezwykłą moc. Przez wytrwałość i troskę starajmy się aby ono w nas wzrastało, rozwijało się i owocowało. Wtedy będziemy ludźmi prawdziwie spełnionymi i szczęśliwymi. Amen. HOMILIA NA XVI NIEDZIELĘ ZWYCZAJNY ROK C HOMILIA TEMAT: MODLITWA I DZIAŁANIE AUTOR: ks. Mike Lagrimas Ewangelia: Łukasza 10:38-42 (Marta i Maria) „Idź i ewangelizuj” Przesłanie maryjne („Idź i ewangelizuj”) a) Matka Najświętsza dostrzega niebezpieczeństwo rozprzestrzeniania się fałszywych proroków i najemników w Kościele. Dlatego wzywa swoje wierne dzieci: „Idźcie i ewangelizujcie!” Wezwanie jest pilne; w przeciwnym razie fałszywi prorocy odniosą sukces w ich misji siania błędów i oszustw w Kościele. b) Treść ewangelizacji: pokuta i nawrócenie; zniszczenie bożków pieniądza, dumy, egoizmu, nieczystości, ateizmu i przemocy (litera k); praktykowanie wszystkich chrześcijańskich cnót pokoju, miłości i świętości (litera m). c) Obszary ewangelizacji: do całej ludzkości (litera k); cierpiącemu i podzielonemu Kościołowi (litera l); i do wszystkich ludzi (litera m). d) W tym celu wzywa wszystkie swoje dzieci do pomnażania Wieczerników modlitwy: wśród dzieci, młodzieży, rodzin, księży i ​​wspólnot wiernych (BEC) (lit. n). Z tych Wieczerników możemy ewangelizować ludzi; stajemy się „apostołami tej drugiej ewangelizacji” (litera o). e) Istnieje klasyczne powiedzenie po łacinie: „Nemo dat quod non habet”. Nikt nie może dać tego, czego nie ma. W zadaniu ewangelizacji jest to bardzo prawdziwe. Jak możemy dzielić się Ewangelią Jezusa, skoro sami posiadamy bardzo małą wiedzę i zrozumienie jej? Istnieje zatem potrzeba spędzania czasu z Panem, słuchania Go i uczenia się od Niego. Taki jest cel regularnych wieczerników modlitwy – Matka Najświętsza, która w Wieczerniku (W Wieczerniku) pouczała Apostołów w oczekiwaniu na Ducha Świętego, jest tą, która uczy nas wielu rzeczy dotyczących wiary chrześcijańskiej. To przesłanie jest ściśle związane z Ewangelią w tę niedzielę. Jezus ostrzegł Martę, że jest tak zajęta, że ​​nie ma czasu na słuchanie jego nauk. Z drugiej strony pochwalił jej siostrę Maryję, bo wybrała lepszą porcję – usiadła i słuchała każdego słowa, które wypowiedział Jezus. Czytania niedzielne a) Pierwsze czytanie, Księga Rodzaju, 18:1-10, dotyczy wizyty aniołów w ludzkiej postaci u Abrahama. Okazał im hojną gościnność. Pod koniec wizyty aniołowie obiecali mu, że jego żona Sara, choć w podeszłym wieku, będzie miała syna. Abraham, ojciec wielu narodów, nazwany jest mężem wiary. Nie tracił wiary w Boga nawet w najbardziej niepewnych i trudnych czasach. Ten incydent pokazał, jak jego wiara została nagrodzona. b) Odpowiedź na Psalm brzmi: „Kto czyni sprawiedliwość, będzie żył w obecności Pana”. Sprawiedliwość jest minimalnym wymogiem miłości. Jest cnotą, która daje komuś to, co mu się należy. Psalm 15:2-5 jest zaproszeniem do życia w uczciwości, sprawiedliwości i prawości. Rzeczywiście, taki człowiek zawsze znajdzie łaskę u Boga. c) Drugie czytanie pochodzi z Listu św. Pawła do Kolosan (1-24). Mówi o wartości cierpienia. W rzeczywistości powiedział: „Cieszę się w moich cierpieniach ze względu na ciebie”. Wyjaśnił to: „W moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół”. Innymi słowy, mówi, że jego cierpienia są jego udziałem w cierpieniach Chrystusa dla dobra Kościoła. To przez cierpienia Chrystusa Kościół otrzymuje obfite łaski. Kiedy chrześcijanie przyłączają się do Jezusa w posłuszeństwie woli Ojca, pociąga to za sobą cierpienia, ale w ten sposób otwiera się Kościół na więcej łask z nieba. W ten sposób stajemy się współodkupicielami z Chrystusem, kanałem, przez który zbawcza łaska Chrystusa nadal spływa na świat. Jezus nie zbawił nas od cierpienia. Uratował nas przez cierpienie. d) Ewangelia jest klasycznym przedstawieniem dwóch różnych sposobów naśladowania Pana: działania i kontemplacji. Marta reprezentuje aktywne uczniostwo; Maryja reprezentuje kontemplacyjne uczniostwo. Który z nich jest bardziej pożądany? Wszystko zależy od tego, jakie otrzymaliśmy powołanie. Niektórzy są powołani do czynnej służby; inni są wezwani do posługi kontemplacyjnej. Ale Jezus delikatnie zbeształ Martę za to, że jest tak niespokojna i zmartwiona tak wieloma rzeczami. Z drugiej strony aprobowała decyzję Mary, by usiąść i wysłuchać każdego wypowiedzianego przez niego słowa. Rzeczywiście, „nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”. Aktywnej służbie Marty brakowało wkładu duchowego i oświecenia. Dlatego była zbyt zajęta i martwiła się o tak wiele rzeczy. Uważność Maryi na słowa Jezusa musiała dać jej wystarczająco dużo światła i natchnienia, aby podjąć bardziej owocną i budującą posługę, wolną od trosk i niepokoju. e) Tematem powszechnym w czytaniach niedzielnych jest ufność i wiara w Pana. Abraham nie martwił się o bezdzietność. Był przekonany, że Bóg nie zapomni Swojej obietnicy. I został nagrodzony darem syna, Izaaka. Św. Paweł stanął w obliczu tak wielu kłopotów i trudności w szerzeniu Ewangelii wśród pogan. Ale nie zrażały go takie cierpienia. Raczej przyjął je jako swój sposób na udział w cierpieniach Chrystusa. W Ewangelii Jezus uświadomił Marcie, że w każdej działalności i służbie Bogu niezbędna jest wiara, aby nie trzeba było się martwić i niepokoić. Trzeba więc poświęcić trochę czasu na wyciszenie się i słuchanie Słowa Bożego z pełną wiarą i ufnością w Jego mądrość i opatrzność. Punkty za refleksje a) Jezus poświęcił czas na odpoczynek i relaks. Bethany była ulubionym miejscem spoczynku Jezusa. Znajduje się niecałe dwie mile na wschód od Jerozolimy. Zwykle przebywał w domu Marty, siostry Marii i Łazarza, których wskrzesił z martwych. W tygodniu poprzedzającym mękę Jezus spędzał noce w Betanii, a dni głosił w Jerozolimie. To właśnie z tego miasta wyruszył Jezus ze swoimi uczniami na swój triumfalny wjazd do Jerozolimy. Fakt, że Jezus miał ulubione miejsce spoczynku i grupę przyjaciół, pokazuje, że będąc prawdziwym człowiekiem, jest również taki jak my. Był bardzo zajęty, ale znajduje czas na relaks i cieszenie się towarzystwem przyjaciół. Bycie zajętym życiem nie jest wymówką do rezygnacji z wakacji, dni wolnych czy chwil relaksu. Nasz organizm również potrzebuje odpoczynku, aby prawidłowo i owocnie funkcjonować. b) Módl się, a potem pracuj. Zbyt często słyszymy, jak wielu katolików mówi: „Jestem zbyt zajęty pracą dla Pana. Więc nie mam czasu na modlitwę. Moja praca jest już moją modlitwą”. Przypomina nam to przypadek mężczyzny, który się modlił i jednocześnie palił. Ksiądz zobaczył go i udzielił mu tej cennej rady: „W porządku jest modlić się podczas palenia; ale nie wolno palić podczas modlitwy”. Jest to podobne do kwestii pracy i modlitwy. Kiedy jesteśmy kuszeni, aby usprawiedliwić się, że nie mamy czasu na modlitwę, mówiąc: „Moja praca jest moją modlitwą”, pamiętajmy o tym: W porządku jest modlić się podczas pracy; ale nie można pracować, kiedy się modlimy. Jak zawsze mówimy, najpierw najważniejsze. Jezus przypomniał o tym Marcie. Zanim zaczniemy pracować, musimy najpierw pomodlić się o przewodnictwo, oświecenie, natchnienie i siłę od Boga. Jeśli wiemy, że tego konkretnego dnia będziemy bardzo zajęci, tym więcej czasu potrzebujemy na modlitwę. Pismo Święte mówi nam: „Jeżeli Bóg nie buduje domu, na próżno pracują robotnicy”. Jezus powiedział: „Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście gałęziami; oprócz mnie nie możesz nic zrobić”. Jeśli więc jesteśmy zmuszeni do wyboru: praca czy modlitwa? Odpowiedź brzmi: praca i modlitwa. Sama praca jest bezużyteczna; sama modlitwa nie ma sensu. Jeśli pytanie brzmi, który z nich powinien być pierwszy? Odpowiedzią jest najpierw modlitwa, potem praca. Kiedy człowiek pracuje, tylko człowiek pracuje; kiedy człowiek się modli, to Bóg działa. Kiedy więc modlitwa poprzedza naszą pracę, jesteśmy pewni, że Bóg pomoże nam zakończyć naszą pracę pomyślnie i owocnie. Nie będzie więcej zmartwień, stresu i niepokoju. c) Skoncentruj się na Jezusie i Jego Słowie. Jezus przyszedł na świat, aby zbawić ludzkość. Wszystkie jego słowa i czyny były poświęcone temu celowi. Nie potrzebował niczego z tego świata; to świat go potrzebuje. To właśnie starał się wpoić swoim słuchaczom. Przyszedł do domu Marty i Marii nie dlatego, że potrzebuje jedzenia i rozrywki. Przyszedł przynieść Dobrą Nowinę. Ale zamiast go słuchać, Marta była bardziej zajęta przygotowywaniem posiłków dla swoich gości iw tym czasie była zdenerwowana, że ​​Mary jej nie pomogła. Wyraźnie więc, Marta nie skupiała się już na Jezusie, ale na sobie: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą, abym służyła?” Dlatego Jezus powiedział jej, że „Maryja wybrała lepszą część i nie zostanie jej odebrana”. Maryja zrobiła to, co przede wszystkim zamierzał Pan. Przyszedł dać Słowo Boże, a Maria słuchała, ale Marta była zbyt zajęta w kuchni. Nie było nic złego w przygotowywaniu posiłków dla gości. Złe było to, że nie miała czasu na słuchanie nauk Pana. W rezultacie jej służba, choć szlachetna i godna pochwały, mieszała się z egoistycznymi pobudkami, urazami oraz mnóstwem niepokojów i zmartwień. d) Nawet w cierpieniu jest radość. Św. Paweł wyrażał radość w swoich cierpieniach. Radość jest cnotą chrześcijańską. Może być obecny nawet pośród poważnych trudności i cierpień. Widać to wyraźnie w życiu świętych, zwłaszcza męczenników. Radość nie zależy od przechodzenia rzeczy na tym świecie – pieniędzy, sławy, sukcesu i rzeczy materialnych. Wszystko zależy raczej od świadomości obecności Boga i uznania Jego obfitych łask. Każdy chrześcijanin powinien być z natury radosny, jeśli chodzi o usposobienie. Gdy przychodzą kłopoty i kłopoty, radość nie znika, wiedząc, że Bóg jest zawsze z nim, szczególnie w tych trudnych chwilach. Dla wielu z nas może to brzmieć dziwnie, ale to było prawdziwe doświadczenie świętych. Dlatego wypada nam być świadomym obecności Boga w naszym życiu przez cały czas. To z pewnością sprawi, że będziemy radośni i pełni nadziei. To już jest preludium do nieba. W końcu prawdziwą przyczyną doskonałego szczęścia w niebie jest pełna obecność Boga, czyli tak zwana uszczęśliwiająca wizja Boga. PO PODOBNĄ HOMILIĘ KLIKNIJ TUTAJ>>>>>> Drogi przyjacielu w Chrystusie, dziękuję za hojne darowizny/czek. Nadal możesz przekazać darowiznę już od 5 USD. Potrzebujemy minimum 1450 USD, aby zrujnować nasze rachunki. Możesz liczyć na nasze modlitwy. Wypełnij poniższy prosty formularz, aby bezpiecznie przekazać darowiznę>>>> tagi: 16 niedziela, HOMILIA NA XVI NIEDZIELĘ ZWYCZAJNY ROK C, HOMILIA KATOLICKA, Katolickie refleksje, Ks. Mike Lagrimas, Idź i ewangelizuj, Homilia, HOMILIA NA XVI NIEDZIELĘ ZWYKŁA, HOMILIA NA DZIŚ, HOMILIA NA JUTRO, Maria i Marta, Niedziela, niedzielna homilia, Niedzielna refleksja, rok c Kontynuuj czytanie Komentarze biblijne do czytań liturgicznych. Dzięki uprzejmości Oficyny Wydawniczej „Vocatio” i Księgarni św. Wojciecha ( które wyraziły zgodę na publikację fragmentów wydawanych przez nie pozycji, przedstawiamy czytelnikom cykl: „Zrozumieć Słowo”. Będziemy starali się ukazywać w nim fragmenty Pisma Świętego przewidziane w Liturgii w kontekście historycznym, kulturowym i teologicznym. Mamy nadzieję, że pomoże to czytelnikom w pełniejszym przeżywaniu spotkania z Chrystusem podczas Eucharystii oraz w coraz lepszym odczytywaniu skierowanego do nas Słowa Bożego i wprowadzaniu go w życie. Zapraszamy do lektury i refleksji. V NIEDZIELA ZWYKŁA - ROK C Czytania mszalne PIERWSZE CZYTANIE Powołanie Proroka Czytanie z Księgi proroka Izajasza W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana, siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł. I wołał jeden do drugiego: „Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały”. Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem. I powiedziałem: „Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów”. Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: „Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech”. I usłyszałem głos Pana mówiącego: „Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?”. Odpowiedziałem: „Oto ja, poślij mnie!”. Iz 6, Powołanie Izajasza (6,1-13). Opowiadanie o powołaniu umieszczone jest na początku zbioru, jakkolwiek nie na początku księgi. Ważnym celem opowiadania o powołaniu jest usprawiedliwienie w oczach współczesnych proroka jego nauczania, prawdopodobnie niepopularnego, i w odczuciu słuchaczy lekceważącego i Ozjasz umarł w 742 r. Jahwe jest przedstawiony jako król (por. w. 5), a nie jako bóstwo narodowe: jego władanie obejmuje całą ziemię (w. 3), a jego ręka ciąży nad własnym ludem (ww. 11-13).2. ”Serafiny”: jako przymiotnik znaczy „ognisty”, „płomienny", tutaj zostało użyte jako rzeczownik (albo z domyślnym „cherubiny”); chodzi o stróży niebieskiego dworu Jahwe, istoty mające postać, ale nie przypominające węży (jak nieraz twierdzono ze względu na użycie śārāp w Lb 21,6; Pwt 8,15; Iz 14,29; 30,6), mają one bowiem twarze, ręce i organy płciowe. ”zakrywał swą twarz”: Jako wyraz czci (Wj 3,6; 1 Krl 19,13). ”nogi”: Eufemistyczne określenie narządów seksualnych (por. 7,20).3. ”Święty”: Wołanie to może odzwierciedlać liturgię świątyni jerozolimskiej. Według Izajasza świętość Jahwe jest jego głównym przymiotem. Obejmuje ona doskonałość moralną, przede wszystkim jednak dotyczy transcendencji i wyjątkowości Boga. Chwała (kābôd) napełniająca całą ziemię jest prawdopodobnie czym innym niż „ognisty blask” P (por. Wj 40,34-35). Prawdopodobnie obejmuje ona królewską władzę Jahwe nad wszystkimi narodami, co ma znaczenie w kontekście kryzysu z lat ”dymem”: Wraz z drżeniem ziemi element ”jestem zgubiony”: Znaczenie niepewne; być może chodzi o to, że wizja wzywa do głoszenia, podczas gdy „nieczyste wargi” proroka stanowią przeszkodę, ”oczy moje oglądały”: Wyjaśnienie „biada mi”, wynikające z przekonania, że nikt nie może widzieć Boga i pozostać żywym (por. Wj 33,20; Sdz 13,22). W rzeczywistości Izajasz ma teraz szczególne prawo, by mówić o Bogu, a oczyszczenie warg (ww. 6-7) stanowi przygotowanie do powierzenia mu tego zadania (w. 9). „Wargi" - zarówno w przypadku ich grzeszności, jak i oczyszczenia - to sposób określenia stanu całej osoby (pars pro toto).8. ”Kto by Nam poszedł”: Kontekst zakłada zakończenie posiedzenia rady Jahwe (por. 1 Krl 22,19-23) i poszukiwania posłańca, który by zaniósł wiadomość o podjętej właśnie decyzji. Katolicki Komentarz Biblijny, prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001 :. 6,1. Chronologia. Król Ozjasz umarł przypuszczalnie w 739 przed Chr. Był to punkt zwrotny w historii tego okresu. W latach 740-738 przed Chr. asyryjski król Tiglat-Pileser III prowadził swoją pierwszą kampanię na zachodzie. Stanowiło to początek poważnego militarnego zagrożenia, które miało w końcu doprowadzić do upadku Północnego Królestwa Izraela, zniszczenia jego stolicy, Samarii (oraz wielu innych miast Judy i Izraela) oraz deportacji znacznej części żydowskiego społeczeństwa. Asyryjczycy przygotowywali się właśnie do ustanowienia wielkiego imperium, które dominowało na Bliskim Wschodzie przez ponad sto lat. Na temat dodatkowych informacji o panowaniu Ozjasza zob. komentarz do 2 Krn 26. 6,1. Tron. Centralną część przybytku, Święte Świętych, uważano za komnatę tronową Pana, logiczne jest więc osadzenie wizji w kompleksie świątyni. Arka Przymierza traktowana była jako podnóżek Jego tronu, otaczanego zwykle przez cheruby. Oczywiście, był to niewidzialny tron niewidzialnego bóstwa. Na temat dodatkowych informacji dotyczących tronu zob. komentarz do 2 Krn 3,10-13; 9,17-19. 6,1. Tren Jego szaty wypełniał świątynię. Hebrajskie słowo przetłumaczone jako "tren" w innych fragmentach (a przypuszczalnie również tutaj) oznacza rąbek/brzeg szaty. Mowa tu o bogato zdobionym, charakterystycznym brzegu szaty kapłańskiej (zob. komentarz do Wj 28,31-35). Brzeg szaty był znakiem pozycji społecznej kapłanów i królów. W ikonografii Bliskiego Wschodu bóstwa przedstawiane są w takich właśnie szatach. Brzeg szaty był zdobiony, do krawędzi przyczepiano też frędzle o długości 10-12 cm. Ogromne rozmiary bóstwa były rzeczą typową. Na przykład, w syryjskiej świątyni Ain Dara na kamiennych płytach u wejścia wyryto odciski stóp długości ponad 1 m. 6,2. Serafiny. Jest to jedyne miejsce w Piśmie Świętym, w którym ten byt nadprzyrodzony nazwany został serafinem. Wyrazem tym określano jednak również węże, które kąsały Izraelitów na pustyni, zaś prorok Izajasz dwukrotnie wspomina o latających wężach [BT: "smok skrzydlaty"] (Iz 14,29; 30,6). Ponieważ byty nadprzyrodzone mają często złożoną budowę (zob. komentarz do Rdz 3,24), są powody, by sądzić, że serafiny były skrzydlatymi wężami. Ponieważ hebrajski rdzeń sarap jest zwykle łączony ze słowem "palący", należałoby, być może, łączyć te stworzenia z ogniem. Literatura Bliskiego Wschodu dostarcza pewnego uzasadnienia dla tej hipotezy. Ogniste węże są dobrze znane w sztuce i literaturze egipskiej. Wąż, ureus, jest tam symbolem królewskiej władzy i autorytetu. Ozdabia koronę faraona i czasami przedstawiany jest ze skrzydłami (zwykle dwoma lub czterema). Często miewał też ręce, nogi lub ludzkie oblicze. Skrzydlate węże pojawiają się jako motyw dekoracyjny tronu Tutenchamona. Podczas prac wykopaliskowych prowadzonych na terenie Palestyny odnaleziono wiele pieczęci, które datuje się właśnie na ten okres, ozdobionych wyobrażeniem skrzydlatego ureusa. Wiemy więc, że motyw ten był znany Izraelitom. Mniej poświadczone jest wyobrażenie stworzenia o sześciu skrzydłach. Jednak na reliefie z Tell Halaf, prawdopodobnie z tego samego okresu, pojawia się postać o ludzkim kształcie z sześcioma skrzydłami. 6,4. Skutki odezwania się serafina. W tekstach akadyjskich oraz w Am 9,1 drżenie futryn lub nadporoży oznacza początek zniszczenia. Jeśli tak jest i tutaj, dym mógł być wynikiem działania niszczycielskich sił. Wołanie serafinów nie zostało jednak odebrane jako ostrzeżenie przed bliskim zniszczeniem (jako konsekwencją naruszenia świętości Bożej?). Przypuszczalnie lepiej rozumieć drżenie futryn i dym jako zjawiska towarzyszące teofanii. To samo hebrajskie słowo, którego użyto tutaj na oznaczenie dymu, pojawia się w Iz 4,5. 6,7. Oczyszczenie warg. W rytuałach mezopotamskich oczyszczenie warg jest symbolem oczyszczenia całej ludzkiej osoby. Uważano to za rzecz konieczną, szczególnie w przypadku kapłanów-wróżbitów, by mogli stanąć przed boską radą lub donieść o tym, czego byli świadkami. 6,7. Przebłaganie. Przekłady zmagają się z tym terminem hebrajskim [BT: "twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech"]. Na temat dodatkowych informacji zob. komentarz do Kpł 1,4. Ten sam czasownik pojawia się w akadyjskiej literaturze rytualnej na oznaczenie "zmycia" rytualnej nieczystości i jest stosowany w odniesieniu do oczyszczenia ust. W starobabilońskiej modlitwie wróżbiarz obmywa usta żywicą, przygotowując się do stanięcia przed zgromadzeniem bogów. W babilońskich zaklęciach ogień pełni rolę elementu oczyszczającego. Jeden ze zbiorów zaklęć nosi tytuł Szurpu ("Płonące") i jest związany z usunięciem przewinień rytualnych lub nieczystości. 6,8. Nam. Znany obraz tronu w niebie otoczonego członkami niebiańskiej rady pojawia się w tekstach ugaryckich (głównie z eposu Kereet), chociaż kananejska rada składała się z bogów wchodzących w skład panteonu. Innym przykładem jest inskrypcja Jahimila na murze budowli z Byblos (X w. przed Chr.) oraz na steli Karatepe z Azitawadda. W akadyjskim Enuma Elisz to właśnie zgromadzenie bogów wyznacza Marduka na największe bóstwo panteonu. Akadyjskie zgromadzenie składało się z pięćdziesięciu bogów, przy czym siedmiu wchodziło w skład wewnętrznej rady. W religii Izraelitów bogowie zastąpieni zostali przez anioły lub duchy - synów Bożych lub zastępy niebieskie. Komentarz Historyczno-Kulturowy do Biblii Hebrajskiej, John H. Walton, Victor H. Matthews, Mark W. Chavalas, Oficyna Wydawnicza "Vocatio", Warszawa 2005 :. PSALM RESPONSORYJNY Refren: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu. Będę Cię sławił, Panie, z całego serca, bo usłyszałeś słowa ust moich. Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów, pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku. Refren. I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność, bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę. Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem, pomnożyłeś pomoc mojej duszy. Refren. Wszyscy królowie ziemi będą dziękować Tobie, Panie, gdy usłyszą słowa ust Twoich, i będą opiewać drogi Pana: „Zaprawdę, chwała Pana jest wielka”. Refren. Wybawia mnie Twoja prawica. Pan za mnie wszystkiego dokona. Panie, Twa łaska trwa na wieki, nie porzucaj dzieła rąk Twoich. Refren. Ps 138, Ps 138. Indywidualny psalm dziękczynny. Struktura: ww. 1-3 (dziękczynienie za ocalenie); ww. 4-6 (modlitwa, by wszystkie narody uznały Jahwe); ww. 7-8 (wyrażenie ufności). 2a. Łaskawość Jahwe tworzy temat ramowy psalmu (por. w. 8).3. Po niewielkiej zmianie czasownika hebr. tekst brzmi: „Rozszerzyłeś moje gardło (swoją) mocą”. Wyrażenie idiomatyczne może oznaczać ocalenie przez Boga psalmisty z udręki, opisanej jako niemożność swobodnego oddychania. Może także sugerować otwarcie lub „rozwarcie" gardła psalmisty, by mógł wielbić (w. 1 i 2) i modlić się (w. 3). Por. Ps 51, Znaczenie tych wersetów najlepiej oddaje tryb życzący: „Niech wszyscy królowie...”. Psalmista „sławi” Jahwe i „dziękuje” mu w w. 1; tutaj wzywa wszystkich władców, by czynili podobnie, ”posłyszą słowa ust Twoich”: Lepsze tłumaczenie: „przestrzegają słów ust Twoich”.5b-6. „Chwała” Jahwe jest niekiedy łączona z jego niezrównanym wyniesieniem (Ps 57, 113,4; 148,13). Ze swego wywyższonego miejsca Jahwe widzi wszystkie rzeczy, niskie i wysokie. Tłumaczenie: Jakże wywyższony jest Jahwe - widzi głębokości (poniżej)! Dostrzega wysokości z oddali są (poniżej niego)!". Por. Ps 113,5-6. 7. Por. Ps 23,4. Katolicki Komentarz Biblijny, prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001 :. DRUGIE CZYTANIE Świadectwo Pawła o zmartwychwstaniu Chrystusa Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam rozkazałem. Chyba żebyście uwierzyli na próżno. Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł za nasze grzechy zgodnie z Pismem, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim Apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży. Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną. Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak wyście uwierzyli. 1 Kor 15,1-11 Niektórzy Koryntianie wiedli spory na temat przyszłego zmartwychwstania wierzących, nie wątpili jednak w zmartwychwstanie Jezusa, był to bowiem fakt pewny i stanowił fundament ich wiary. Paweł wskazuje jednak na jego silny związek z przyszłym zmartwychwstaniem wierzących (1 Kor 15,12-14). 1-2. Paweł stosuje tutaj tradycyjną metodę argumentacji, wychodząc od przesłanki, co do której wszyscy się zgadzają. Koryntianie muszą przyjąć Ewangelię, dzięki której się nawrócili (zob. też 1 Kor 2,1-5; Ga 3,2-5). 1. ”Ewangelię”: Podstawę Pawłowej odpowiedzi stanowi wiara Kościoła w zmartwychwstanie Jezusa. Ponieważ Chrystus naprawdę powstał z martwych, nie jest już ono jedynie teorią dotyczącą życia po śmierci. 2. Wielka zwartość tekstu sprawia, że trudno dokładnie poznać jego znaczenie; proponowano przynajmniej sześć różnych hipotez. ”jeżeli ją zachowacie tak, jak wam rozkazałem”: Ważne jest precyzyjne użycie Pawłowej formuły. 3. Słowa „przekazałem wam... co przejąłem" należą do terminologii, którą badacze określają mianem „przekazywania tradycji": żydowscy nauczyciele przekazywali swe nauki uczniom, którzy z kolei powierzali je własnym następcom. Uczniowie mogli robić notatki, jednak przede wszystkim musieli zapamiętywać wypowiedzi mistrzów, a byli w tym zręczni. Zapamiętywanie przekazywanych nauk było główną cechą starożytnego kształcenia. Tradycje przekazane w pierwszym pokoleniu były szczególnie wierne. W takich fragmentach jak 1 Kor 15,3-5 lub 1 Kor 15,3-7 owe tradycje mogą być nawet dosłownymi cytatami. Fakt, że Jezus umarł za nasze grzechy „zgodnie z Pismem" może się odnosić zwłaszcza do Iz 53, 3a. ”Przekazałem”: Wprowadzenie do wyznania wiary, które Paweł otrzymał i przekazał dalej. 3b-5. Nic nie potwierdza hipotezy, że najdawniejsze wyznanie wiary było przekładem z języka semickiego, jednak niemal na pewno powstało we wspólnocie palestyńskiej. Paweł wstawił do tekstu potrójne kai hoti, „że". 3b. ”że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy”: Interpretowanie śmierci Jezusa w kategoriach Iz 53,5 mogło być powtórzeniem słów samego Jezusa. 4. Wzmianka o pogrzebie zakłada pusty grób po zmartwychwstaniu, ponieważ z definicji „zmartwychwstanie” oznacza nowe życie w ciele. Palestyńskie źródła żydowskie, którymi Paweł dysponował, nie mogły inaczej tego rozumieć. W przeciwieństwie do Ewangelii, Paweł nie wspomina o pustym grobie, bowiem wypowiedzi świadków dostarczają mocniejszych dowodów na to, co stało się z Jezusem (l Kor 15,5-8). Słowo „Pismo” odnosi się przypuszczalnie do różnych tekstów, takich jak Ps 16 i Iz 53,12. Jeśli słowa „(zmartwychwstał) trzeciego dnia” dotyczą także stwierdzenia „zgodnie z Pismem”, to być może zawierają aluzję do Oz 6,2, Jon 1,17 lub innych tekstów, chociaż Paweł mógł je dodać jedynie po to, by po prostu powiedzieć - zgodnie z żydowskim zwyczajem - że Jezus został wskrzeszony zanim „zaznał grobu” (Ps 16,10). ”że został pogrzebany”: Pogrzeb miał być gwarancją rzeczywistej śmierci, ”że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem”: Jedyna wyraźna aluzja zawarta w tekście odnosi się do Oz 6,2, jednak późna tradycja żydowska uznawała trzeci dzień za dzień zbawienia. 5. Chociaż w starożytnym prawie ceniono argumenty, które odwoływały się do prawdopodobieństwa, zeznania naocznych świadków uważano za bardziej wartościowe. Powiadano, że starożytne epifanie (objawienia) bogów lub duchów były poświadczone przez naocznych świadków, ci jednak zwykle od dawna już nie żyli. (Epifanie bogów w czasach późniejszych często odnoszą się do snów lub działań nadprzyrodzonych. Ceremonia inicjacji w religiach misteryjnych w Eleusis mogła mieć swój punkt kulminacyjny w jakimś ekstatycznym spotkaniu z bóstwem, lecz i takie wydarzenia różnią się istotnie od historycznych, nieoczekiwanych, masowych objawień, które Paweł tutaj opisuje.) Liczne, różnorodne i masowe objawienia - takie jak wymienione w 1 Kor 15,6 - których prawdziwości broniła prześladowana grupa wyznawców, nie miały sobie równych w starożytności. Skoro zmartwychwstanie z definicji oznaczało nowe życie w ciele, chrześcijan zaś nie prześladowanoby jedynie za to, że widzieli ducha (większość starożytnych wierzyła w duchy), przeto twierdzili coś, czego nikt inny nie głosił. Słowo „ukazać się” było w starożytności używane zarówno na oznaczenie widzeń, jak i faktycznych przypadków pojawienia się (często Boga lub aniołów). Zgodnie jednak z definicją zmartwychwstania przyjmowaną przez wszystkich Żydów, szczególnie w tradycji palestyńskiej, którą Paweł tutaj cytuje, apostoł musi mieć na myśli zjawienie się Jezusa w dosłownym tego słowa znaczeniu. Kefas to aramejska forma imienia Piotr. ”ukazał się”: Czasownik ōpthē należy odczytywać nie w stronie biernej, lecz zwrotnej. Akcent pada na inicjatywę Jezusa, nie zaś na subiektywną świadomość obdarowanych. 6. Celem Pawłowego powołania się na żyjących świadków jest skłonienie czytelników, by sprawdzili fakty, które przytacza, jeśli wątpią w jego słowa. Możemy spokojnie wykluczyć sugestię, jakoby pojawienia się Zmartwychwstałego były halucynacją zbiorową, gdyż przywidzenia, w których pojawiła się osoba o weryfikowalnych cechach fizycznych nie miały przedtem miejsca w historii. (Gdyby takie dowody dotyczyły jakiejś wojny lub innego wydarzenia historycznego, odnośnie do których często wystarcza nam słowo jednego autora, nikt nie pomyślałby dzisiaj o zaprzeczaniu im. To, że niektórzy uważają te dowody za niewystarczające, by wykazać historyczność zmartwychwstania, może wskazywać raczej na ich własne uprzedzenia dotyczące istnienia Boga lub Jego działania w Jezusie.) Wyjaśnienia Pawła podkreśla, że naoczni świadkowie nadal żyją i można ich zapytać. Tekst nie jest dubletem wydarzeń Pięćdziesiątnicy. 7. Słowo „(wszystkim) apostołom” odnosi się wyraźnie do większej grupy niż „Dwunastu" (1 Kor 15,5); zob. komentarz do 1 Kor 12,29-30. ”Jakubowi, później wszystkim apostołom”: Tradycyjny fragment, wstawiony tutaj przez Pawła, stanowiący przejście do osobistych doświadczeń. Podobnie jak Paweł, Jakub, „brat Pański" (Ga 1,19), nie był uczniem Jezusa (por. Dz 1,21-22). Ukazanie się Jezusa Jakubowi zostało opisane w Ewangelii Hebrajczyków 7 (HSNTA 1. 165). 8. Określenie „poroniony płód” (oznacza zwykle martwy płód (na skutek aborcji lub naturalnego poronienia). Paweł może określać siebie mianem upośledzonego w porównaniu z innymi apostołami (1 Kor 15,9) - w jakiś sposób deprecjonuje samego siebie. Wyrażenie to może oznaczać, że narodził się w niewłaściwym czasie (tutaj raczej po czasie, nie przedwcześnie) i nie był świadkiem pierwszych epifanii zmartwychwstałego Jezusa. Inni komentatorzy sugerowali, że Paweł został wybrany w łonie matki, jednak podjęte przez niego prześladowanie Kościoła niweczyło ten cel, powodując, że do czasu nawrócenia był jak poroniony płód. ”jako poronionemu płodowi”: Prawdopodobnie obraźliwe określenie używane przez przeciwników Pawła, którzy wyśmiewali się z jego wyglądu fizycznego (2 Kor 10,10) i zaprzeczali jego apostolstwu (1 Kor 9,1-18). 9-11. Grecy nie mieli nic przeciwko chlubieniu się, pod warunkiem, że nie było ono zbyt ostentacyjne. Pobożny Żyd powinien dziękować Bogu za swoją dobroć i za zajmowaną pozycję. W judaizmie i w większości starożytnych religii wierzono, że za grzech spotka kara. Paweł wierzy, że Bóg nagrodzi go pomimo grzechów, ponieważ go kocha. 10. ”pracowałem więcej od nich wszystkich”: Uwaga polemiczna, będąca aluzją do sprawy, którą się zajmował w 9,1-18. Katolicki Komentarz Biblijny, prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001 :. Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu, Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000 : ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Mt 4,19 EWANGELIA Zostawili wszystko i poszli za Jezusem Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret, że zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu, rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów”. A Szymon odpowiedział: „Mistrzu, przez całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim. Łk 5,1-11 Pozytywna reakcja na Jezusowe orędzie o królestwie Bożym (5,1-11). Fragment ten zawiera cztery ważne punkty, które są wzajemnie powiązane. (1) Pozytywną reakcję Piotra na osobę Jezusa - oprócz pozytywnej odpowiedzi Jakuba i Jana, jest to pierwsza tego typu reakcja w Łk. Mieszkańcy Nazaretu odpowiedzieli wrogością na zwiastowanie obietnicy i wypełnienia (4,31-43). (2) Po tym jak w 4,16-44 wyjaśnił już, co zawierało się w Jezusowym zwiastowaniu królestwa Bożego, Łukasz opowiada, jak Piotr stał się jego pomocnikiem w głoszeniu królestwa oraz jak Jezus wezwał Piotra, Jakuba i Jana, by naśladowali jego styl życia. Ich odpowiedź na zaproszenie Jezusa miała totalny charakter - dla niego porzucili wszystko. (3) W opowiadaniu tym, szczególnie w 5,10, Łukasz wykonuje pierwsze pociągnięcia pędzlem, malując pozytywny, wyrażający głębokie uznanie portret Piotra. (4) Piotrowy sukces misyjny, podobnie jak udany połów, nie był jego zasługą, lecz Pana. W 5,1-11 widać wiele śladów pracy redakcyjnej Łukasza. Jako wstępem do historii (5,1-3) posłużył się tekstem Mk 4,1-2. Materiał do 5, czerpie Łukasz ze źródła kryjącego się za J 21,1-11. Materiały do 5,10a czerpie z Mk 1,19, zaś do 5,11 z Mk 1, Pobieżne porównanie Łk 5,1-11 z Mk 1,16-20 ukaże wyjątkowość Łukaszowej wersji opowieści. Podobnie jak dawne zajęcie Mojżesza (pasterza), Dawida (dowódcy wojskowego) i Józefa (administratora), zawód uczniów (rybacy), dostarczył im wiedzy pomocnej w wykonaniu nowego Zob. Mk 4,1-2 w kontekście przypowieści, których Jezus używał w zwiastowaniu. Sieci wymagały płukania, gdyż mogły w nie wpadać nie tylko ryby nadające się do jedzenia. Ryby jadalne, żyjące w jeziorze Galilejskim (Jeziorze Genezaret), to różne odmiany karpia. Józef Flawiusz pisze, że w Jeziorze Galilejskim występowało kilka gatunków ”słowa Bożego”: Zwrot ten pojawia się 14 razy w Dz (np. 4,31; 13,7) i odnosi się ogólnie do chrześcijańskiego przesłania. Łącząc to określenie z nauczaniem Jezusa Łukasz „umieszcza korzenie nauczania wspólnoty chrześcijańskiej w nauce samego Jezusa” (FGL 565). W 4,31-39 Łukasz akcentował moc słów ”dwie łodzie”: We fragmencie 5,4-11 Łukasz koncentruje się na Szymonie Piotrze, lecz w tle zawsze znajdują się jego towarzysze, gotowi do pomocy. Zob. lm. czasowników w 5, Rybacy, którzy zostali tutaj opisani, należeli do klasy średniej - Brzeg jeziora spełniał funkcje akustyczne podobne do amfiteatru - oddalenie się nieco od tłumu i przemawianie z wody powodowało, że głos Jezusa był lepiej słyszalny. ”Szymona”: Aż do 6,14 pierwszy uczeń powołany przez Jezusa nosi to właśnie imię. Łukasz miał głęboki szacunek dla Szymona Piotra, opisując go jako założyciela pierwszego Kościoła przedstawionego w Dz. Oprócz wzmianki w 5, tylko Łk - jako jedyna Ewangelia synoptyczna - zawiera modlitwę Jezusa o Piotra (22,31-32) i opis ukazania się Zmartwychwstałego Piotrowi ( 24,34). Łukasz usuwa negatywne uwagi na temat Piotra zawarte w Mk 8,32-33 i 14,374-9. Fitzmyer wskazuje na jedenaście podobieństw i siedem rozbieżności między Łk 5,4-9 a J 21,1-11. Wydaje się, że zarówno Łk 5,4-9-10b i J 21,1-11 stanowią niezależne świadectwa o powielkanocnym ukazywaniu się Jezusa Piotrowi. Jan tworzy własną tradycję, wprowadzając umiłowanego ucznia. W swojej relacji o ziemskiej działalności Jezusa i powołaniu pierwszych uczniów Łukasz przekształca opowieść o tym, jak po cudownym połowie ryb Piotr rozpoznaje Pana, w pojednanie się Piotra z Jezusem po zaparciu się go oraz w powołanie go po zmartwychwstaniu Pana na głowę Posłuszeństwo Piotra jest wzorowe - rybak mógł uznawać autorytet rabina w sprawach religii, nie musiał go jednak słuchać w dziedzinie, na której sam się znał, tj. łowieniu ryb. Rybacy zastawiali nocą niewody, dzięki czemu powinni złowić więcej ryb niż w sposób, który wskazał Jezus w Łk5. Źródła podają, że na Jeziorze Galilejskim lepiej było łowić ryby w nocy niż w dzień. Rano złowione ryby sprzedawano na Pomnożenie przez Jezusa żywności i zwierząt ma precedens w Starym Testamencie (np. żywności - Wj 16,13; 2 Krl 4, zwierząt -Wj 8, 10,13).7. Ponieważ koszt sprzętu rybackiego był wysoki, rybacy zakładali zwykle spółki. Czasami rodziny prowadziły wspólną działalność, by zwiększyć zyski. Wiemy o innych spółkach rybackich z obszaru starożytnej Palestyny, nie dziwi wiec, że Szymon i Andrzej prowadzili działalność wspólnie z rodziną Zebedeusza (Łk 5,10). Rybacy posiadający kilka lodzi mogli zapuszczać większe sieci od tych, którzy mieli tylko jedną łódź. Później zawartość sieci wrzucano do łodzi lub wyciągano je na Mojżesz, Gedeon i Jeremiasz czuli się przytłoczeni swym powołaniem. Wymówka Piotra przypomina jednak szczególnie te, której użył prorok Izajasz (Iz 6,5), pasuje też do innych typowych dla Łukasza akcentów (Łk 5, Kontynuując opowiadanie Łukasz sięga do Mk 1, Słowa „ludzi będziesz łowił” mogą być aluzją do dwóch tekstów ze Starego Testamentu (Jr 16,16; Ha 1,15), przekształcających obraz bliskiego sądu w obraz rychłego wybawienia przed nim. Przypuszczalnie Jezus zmienia jednak jedynie ich rybackie zajęcie, podobnie jak Bóg uczynił Mojżesza i Dawida „pasterzami” swojego ludu. ”odtąd”: Ten Łukaszowy zwrot pojawia się w 1,48; 12,52; 22, i Dz 18,6. Słowo to oznacza początek nowego okresu zbawienia, ”ludzi będziesz łowił”: Tłumaczenie to stanowi próbę uchwycenia niuansu znaczeniowego kryjącego się w dziwnym Łukaszowym czasowniku zōgrōn. W starożytności łowienie ryb miało wiele znaczeń. Nawiązując do grecko-rzymskich tradycji Łukasz wskazuje na znaczenie tego symbolu, które było wykorzystywane przez nauczycieli przyciągających do siebie uczniów i dzięki swojemu wykształceniu zmieniających ich życie. W tym rozumieniu podkreśla się element przynęty. Piotr będzie łowił ludzi na przynętę Bożego słowa, udzielając im w ten sposób nowego życia. Natomiast podkreślając wodę -element występujący w tym symbolu - wpędzilibyśmy się w kłopoty, okazałoby się bowiem, że Piotr czyni ludziom coś złego, analogicznie do losu, wyciągniętej z wody ryby Ludzie, którzy połknęli przynętę nie zostali zabici, lecz pozyskani dla nowych Rybacy osiągali dochody większe od przeciętnych (nawet jeśli mieli zły nocny potów - Łk 5,5), tak wiec porzucenie pracy było wyrazem całkowitego oddania, mogło bowiem niekorzystnie zmienić ich sytuację materialną. ”wszystko”: Ta Łukaszowa redakcja jest zgodna z 5,28; 12,33; 14,33; 18,18-23. ”poszli za Nim”: Piotr Jakub i Jan - towarzysze podróży Jezusa - poświęcili samych siebie Jego przesłaniu i przeznaczeniu. Katolicki Komentarz Biblijny, prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001 :. Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu, Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000 :

kazanie na 5 niedzielę zwykłą rok a