Dramatyczna sprawa 16-miesięcznej Olivii. Eutanazja dzieci w wieku od roku do 12 lat będzie w dozwolona w Holandii – zdecydował w piątek rząd. Jak poinformował minister zdrowia Ernst Kuipers, decyzja zapadła po konsultacjach z pediatrami i prokuraturą. Obecnie eutanazja dzieci do 12. roku życia jest przestępstwem.
Kontakt. Informacje dla podróżujących. Umawianie wizyt. Sprawy prawne. Paszporty. Pomoc konsularna. Informator ekonomiczny. Opłaty konsularne i numer rachunku bankowego. Polonia i Polacy w Królestwie Niderlandów.
Poród w Holandii odbywa się w domu. Holenderki mogą wybrać, czy chcą rodzić w domu, czy w szpitalu. Jeśli ciąża przebiega bez powikłań, zawsze proponuje się poród domowy – wszystkie ciężarne otrzymują pakiet zawierający środki medyczne niezbędne do takiego porodu. Ale nawet jeśli kobieta zdecyduje się rodzić w
Wynagrodzenie chorobowe jest wypłacane przez pracodawcę przez okres maksymalnie 104 tygodni (dwa lata). Dzięki temu pracownicy mają zapewnioną stabilność finansową w przypadku długotrwałej nieobecności w pracy z powodu choroby. Chorobowe w Holandii faza A, poniżej rozwinięcie. Faza A: w momencie zgłoszenia choroby agencja kończy
RE: Wyjazd do Holandii z dziećmi. Należy pobrać metrykę urodzenia dzieci na druku unijnym, to będzie wystarczające dla urzędów w Holandii, wszystkie dokumenty są ważne w Holandii w ciągu 6 miesięcy od daty wydania dokumentu. To dobrze, że nie ma zbyt dużo dzieci z Polski w tej szkole, gdyż Twoje dzieci znacznie szybciej opanują
lirik lagu tangan tuhan tak kurang panjang. Utworzono: piątek, 08, maj 2020 17:38 Moederdag, czyli Dzień Matki jest obchodzony w Holandii w innym terminie niż w Polsce. Okoliczność ta przypada zawsze w drugą niedzielę maja. W tym roku jest to data 10 maja. W tym samym terminie święto to jest obchodzone m. in. w Belgii. W Polsce mamy celebrują swoje święto zawsze w dniu 26 maja. Za sam koncept Dnia Matki odpowiedzialna jest Amerykanka, Anna Jarvis, która wyszła z jego inicjatywą w 1908 roku i promowała go jako okazję, podczas której wszystkie matki na całym świecie powinny zostać docenione za swoje zasługi. Oficjalnie święto to zostało wprowadzone do holenderskiego kalendarza w 1925 roku. W Holandii popularnym podarunkiem dla wszystkich mam z tej okazji jest bukiet wiosennych kwiatów. Chętnie wręczane są także różnego typu ręcznie robione prezenty (laurki czy wycinanki, a w przypadku starszych dzieci pomysłowe projekty typu do-it-yourself, czekoladki oraz kartki z życzeniami. Wielu mamom serwowane są tego dnia wystawne śniadania prosto do łóżka. Młodsze dzieci chętnie przejmują tego dnia część domowych obowiązków, aby pozwolić swoim mamom odpocząć, a przy okazji spróbować swoich sił w codziennych czynnościach. Ze względu na to, że Moederdag zawsze wypada w dzień wolny od pracy, to stanowi to – szczególnie jeśli dodatkowo sprzyja pogoda – doskonałą okazję do plenerowych wycieczek, spacerów, pikników i rodzinnych spotkań. JS
Czerwiec z Okruszkiem Ponoć „wszystko, co dobre kończy się wcześnie.” Nawet za wcześnie. Tym sposobem mój ulubiony miesiąc maj też już odszedł w zapomnienie, a jego miejsce zajął czerwiec. Z wiadomych względów (moje urodziny) czerwiec majowi do pięt nie dorasta, ale co tam, i tak go lubię! Ma u mnie olbrzymiego plusa za ładną pogodę. Gdy słonko grzeje, mogę codziennie nosić sukienki! Tak bardzo je kocham, że w zasadzie nie miałabym nic przeciwko temu, aby zawartość mojej szafy ograniczała się wyłącznie do kiecek; niestety mama posiada na ten temat inne zdanie. Czytaj dalej →
Holandia z dziećmi- Amsterdam w jeden dzień Amsterdam chcieliśmy odwiedzić od bardzo dawna, zawsze było nam jednak nie po drodze. Gdy zdecydowaliśmy się na majówkę w Holandii nikt nawet nie musiał mówić na głos, że Amsterdam to nasz punkt obowiązkowy. W holenderskiej stolicy spędziliśmy tylko jeden dzień. Oczywiście w tak krótkim czasie nie udało nam się zobaczyć wszystkiego co chcieliśmy, tak naprawdę był to dopiero wierzchołek góry lodowej, miasto jednak na tyle nas urzekło, że chętnie tutaj wrócimy ponownie. Z Wassenaar do Amsterdamu mieliśmy całkiem niedaleko, zaledwie pół godziny jazdy samochodem. Auto zaparkowaliśmy na jednym z parkingów P+R i ruszyliśmy w stronę metra (na końcu wpisu będzie coś więcej na temat amsterdamskich parkingów oraz mały patent na obniżenie opłaty za parkowanie do 1 euro za cały dzień). Nieopodal wejścia do metra trafiliśmy na bardzo znany napis I Amsterdam. W Amsterdamie jest kilka takich napisów, najpopularniejszy z nich znajdował się przy Rijksmuseum, jednak pod koniec zeszłego roku, ze względu na jego olbrzymią popularność, został usunięty i prawdopodobnie już nigdy nie wróci na swoje miejsce. Ten na który my trafiliśmy, może nie był położony w najpiękniejszym miejscu, ale i tak wywołał uśmiech na naszych twarzach. Napis I Amsterdam niedaleko stadionu Ajaxa By dostać się do centrum wybraliśmy linię metra 54, a naszą stacją docelową był przystanek Centraal Station. To właśnie od tego miejsca większość turystów zaczyna swoją przygodę z Amsterdamem. Amsterdamski dworzec robi niesamowite wrażenie. Piękna, rozległa bryła budynku stoi na ponad 8600 palach, które mają chronić ją przed zapadaniem się w podłoże. Idąc przed siebie jedną z głównych ulic Amsterdamu- Damrak, w oczy rzuciły nam się pierwsze z amsterdamskich kamienic, które są tak bardzo charakterystyczne dla tego miasta, że stały się jednym z jego symboli, który uwieczniany jest na pocztówkach oraz magnesach. Amsterdamski Dworzec Centralny Kolejnym amsterdamskim symbolem są przecinające miasto kanały, największe z nich to: Singel, Herengracht, Keizersgracht oraz Prinsengracht. Nie bez powodu Amsterdam nazywany jest Wenecją Północy. Kanały prezentują się przepięknie, a uroku dodają im liczne mosty i mostki. Ulica Damrak doprowadziła nas na Plac Dam, jest to najważniejszy amsterdamski plac, na którym odbywają się wszystkie narodowe uroczystości, a także manifestacje. Podczas naszego pobytu odbywało się akurat jakieś pirotechniczne show, wokół którego skupiła się olbrzymia ilość gapiów. My jednak woleliśmy skupić swoją uwagę na otaczającej plac architekturze. Na Placu Dam Najbardziej rzucającym się w oczy budynkiem przy Placu Dam jest górujący nad nim ratusz, który obecnie pełni funkcję Pałacu Królewskiego. Obok niego znajduje się kościół Nieuwe Kerk (Nowy Kościół), w którym odbywają się uroczystości koronacyjne, a także śluby rodziny królewskiej. Po lewej Pałac Królewski a po prawej Nowy Kościół Następnie skierowaliśmy się w stronę mostu Torensluis, który uważany jest za jeden z najszerszych mostów w Amsterdamie. I faktycznie jest on na tyle szeroki, że stoją tutaj nawet kawiarniane stoliki. Po przejściu na drugą stronę kanału Singel udaliśmy się w stronę domu Anny Frank. Niestety ze względu na olbrzymią kolejkę nie udało nam się wejść do środka. Postanowiliśmy więc zrobić sobie spacer wzdłuż kanałów i poprzyglądać się cumującym tam barkom. Wiele z nich to nic innego jak domy mieszkalne, pięknie urządzone oraz niesamowicie drogie. W związku z tym, że spacery zaostrzają apetyt przyszła wreszcie pora na przerwę, zatrzymaliśmy się w jednej z naleśnikarni z widokiem na kanał. Po wznowieniu spaceru ruszyliśmy w stronę Bloemenmarkt, czyli Pływającego Targu Kwiatowego, który niestety od tego roku nie jest już Targiem Pływającym. Ostatni sprzedawca kwiatowych cebulek przeniósł swój interes na ląd, mimo wszystko miejsce i tak jest ciekawe, więc warto tutaj zajrzeć i nabyć pamiątki, których tutaj nie brakuje. Bloemenmarkt Z Kwiatowego Targu poszliśmy pod Munttorren, więżę menniczą, która dawniej była częścią średniowiecznej bramy wjazdowej w murów obronnych miasta, a stamtąd na Plac Rembrandta, po środku którego stoi bardzo znany Pomnik Rembrandta oraz postaci z obrazu "Straż nocna". Munttorren Straż Nocna na Placu Rembrandta Kolejnym punktem na naszej mapie był budynek De Waag, który również pełnił kiedyś funkcję bramy wjazdowej, a potem ważono w nim towary. De Waag Nasz spacer po Amsterdamie zakończyliśmy w tym samym miejscu, w którym zaczęliśmy, czyli pod Dworcem Centralnym. Po drodze zajrzeliśmy jeszcze do Dzielnicy Czerwonych Latarni, która za dnia świeci pustkami i gdyby nie charakterystyczne witryny okien, można nawet nie zorientować się, że to właśnie ta słynna dzielnica. Dzielnica Czerwonych Latarni Jak zaparkować w Amsterdamie za 1 euro? Największym problemem gdy wjeżdża się do dużego, popularnego miasta autem jest problem jego zaparkowania. Amsterdam ma jednak ten temat świetnie przemyślany i na obrzeżach, ale w pobliżu stacji metra, stworzono parkingi P+R. My korzystaliśmy z parkingu Ajax ArenA. Opłata za parking jest niewielka, bo 8e za 24 godziny, gdy wjeżdżamy na parking przed godziną 10:00 rano w tygodniu, gdy na parking wjedziemy po godzinie 10:00, albo do Amsterdamu przyjeżdżamy w weekend, opłata wynosi symboliczne 1e, a auto możemy tam zostawić na maksymalnie 96 godzin. Jednak by można było skorzystać z tak preferencyjnych warunków parkowania (tyczy się to obu opłat) trzeba spełnić kilka warunków: * Po pierwsze musimy nabyć bilety na transport publiczny zwane P+R GVB card. Są to bilety dwugodzinne, można na nich dojechać do centrum, a potem wrócić na nich na parking P+R, pamiętajmy jednak o tym, że od momentu ostatniego wylogowania mamy tylko godzinę na to, by wyjechać z parkingu. Bilety dają nam możliwość korzystania z takich środków transportu jak: metro, tramwaje i autobusy. Olbrzymim plusem jest to, że na podstawie naszej karty parkingowej można je kupić po niższej cenie. Bilety nabywamy w specjalnych niebieskich automatach, płatność jest możliwa tylko i wyłącznie kartą. Za bilet dla 1 lub 2 osób zapłacimy 5,50e, za każdy kolejny bilet, maksymalnie do 5 osób, dopłacimy 1e. * po drugie, by zachować preferencyjne warunki parkowania, podczas naszej podróży musimy odbijać swój bilet zarówno gdy ją rozpoczynamy, jak i gdy ją kończymy. Dzięki temu nie tylko stopujemy czas na naszym bilecie, ale także zachowujemy zniżkę na parkowanie. O ile w przypadku jazdy metrem wymuszą to na nas bramki znajdujące się przy wejściu do metra, jak i przy wyjściu, problem może pojawić się gdy jedziemy tramwajem. Musimy pamiętać o tym, by nasz bilet odbić gdy do niego wsiadamy i gdy z niego wysiadamy. Jeśli się nie odbijemy przy wysiadaniu, nie tylko stracimy pozostały czas na bilecie, ale także zniżkę na parowanie. * po trzecie nasze ostatnie wylogowanie biletem musi odbyć się na terenie głównej strefy miasta, widoczna jest ona na mapie, którą można wziąć ze stojaka przy automatach. Po powrocie na parking P+R należy podjeść z kartą parkingową oraz z jednym z biletów na komunikację do czerwonych automatów, które stoją tuż obok niebieskich i dokonać płatności za parking. Po wsunięciu karty parkingowej na ekranie pojawi się opłata za parkowanie w wysokości 24e. Jeśli jednak spełniliśmy wszystkie warunki to po zeskanowaniu naszego biletu na transport publiczny zmieni się ona na 1e. W czerwonych automatach można płacić gotówką, bądź kartą. System parkowania na parkingach P+R w Amsterdamie na pierwszy rzut oka może wydawać się skomplikowany, jednak gdy już się za to zabierzemy okazuje się naprawdę prosty. Grunt to przestrzegać powyższych zasad co trudne nie jest. My z biletów skorzystaliśmy podczas przejazdu metrem do centrum i dokładnie z tego samego przystanku metrem wróciliśmy na parking. Nie było więc mowy, że nie uda nam się dotrzymać któregoś z warunków. Amsterdam jet bardzo popularnym miastem, spacerując jego ulicami napotykaliśmy ludzi z całego świata. Ogólnie miasto wywarło na nas bardzo dobre wrażenie, a spacery wzdłuż kanałów były olbrzymią przyjemnością. Na uwagę zasługuje również amsterdamska architektura. Jeśli chcielibyśmy pozwiedzać muzea to w mieście trzeba spędzić kilka dni, my tym razem mieliśmy tylko jeden dzień, ale i tak uważamy, że było warto się tam wybrać nawet na te kilka godzin. Pozostałe wpisy dotyczące Holandii:
Jaki dzień w roku jest najbardziej wyczekiwany przez dzieci? Oczywiście Dzień Dziecka, kiedy na najmłodszych czekają prezenty, luźniejsze lekcje i masa miejskich atrakcji. Dzień Dziecka obchodzony jest prawie na całym świecie, jednak nie we wszystkich krajach w tym samym czasie. Z czego wynikają takie różnice i jaka jest historia powstania tego święta? Jakie atrakcje czekają na dzieci w Polsce z okazji Dnia Dziecka?Podjęcie tematyki praw dziecka nastąpiło w roku 1924 i wiąże się z ustanowieniem „Deklaracji Praw Dziecka” w Genewie. W Polsce i byłych państwach socjalistycznych Dzień Dziecka obchodzony jest od 1950 roku 1 czerwca, z inicjatywy Światowej Federacji Kobiet Demokratycznych. W roku 1954 ONZ oficjalnie ustanowiło Międzynarodowy Dzień Dziecka, zlecając wszystkim państwom obchodzenie go w dniu, który uznają za stosowne. Święto miało na celu upowszechnienie ideałów dotyczących poszanowania praw dziecka, jakie zawierała Karta Narodów najmłodszych za granicą Różnice w datach Dnia Dziecka wynikają przede wszystkim z tradycji narodowych, religijnych i obyczajowych poszczególnych państw. Ponad 40 krajów świata, min. Polska, Chiny, Rosja, Ukraina i Portugalia obchodzą Dzień Dziecka 1 czerwca. Kolejną najpopularniejszą datą tego święta jest 20 listopada, obchodzony w ponad 20 krajach, min. w Hiszpanii, Francji i Szwecji. Pozostałe kraje obchodzą Dzień Dziecka w różne dni – dla przykładu w USA przypada zawsze w drugą niedzielę czerwca, w Niemczech 20 września, a w Holandii – nie obchodzi się takiego święta w Holandii nie obchodzimy takiego święta jak Dzień Dziecka, ponieważ wychodzimy z założenia, że taki dzień nasze dzieci powinny obchodzić codziennie – tłumaczy André Haardt, założyciel holenderskiej platformy edukacyjnej Squla, która dostępna jest również w Polsce – Według badań UNICEF-u holenderskie dzieci są najszczęśliwszymi dziećmi na świecie, a badano ich warunki materialne, mieszkalne, zdrowotne, bezpieczeństwo, edukację oraz relacje rodzinne. Dodatkowo badania wykazały, że holenderskie dzieci same uważają się za bardzo szczęśliwe – aż 95% z nich jest zadowolonych ze swojego życia! Dajemy swoim dzieciom wiele wolności, ale też określamy jasne zasady, których przestrzeganie staramy się nagradzać na każdym kroku – dodaje André Haardt.
Holandia jest krajem, który przede wszystkim kojarzy się ze słynnymi holenderskimi wiatrakami. Ten kraj jest bardzo przyjazny i otwarty na wszystkich, dlatego też warto odwiedzić go ze swoim dzieckiem i pokazać mu co niderlandzka kultura ma do zaoferowania. 1. Jeśli Twoje dziecko uwielbia rycerzy i średniowieczne zamki, to Holandia jest idealnym miejscem na zwiedzanie zamków. Dlaczego? Ponieważ w Holandii znajduje się aż 300 zamków, które otwarte są dla zwiedzających. Odwiedzenie z naszą pociechą, choćby 10, będzie dla dziecka niesamowitym przeżyciem, które będzie wspominać długie lata. 2. Niemalże każdy mieszkaniec Holandii, ma rower. Kraj ten, jest po prostu stworzony do rowerowych wycieczek, ponieważ ilość ścieżek rowerowych, wprost zapiera dech w piersiach. Dlaczego tak jest? Ponieważ Holendrzy i Holenderki uwielbiają poruszać się rowerami. Prawie wszyscy jeżdżą rowerami do pracy, także premier rządu i jego ministrowie. Dzięki temu w coraz mniejszym stopniu zanieczyszczają środowisko naturalne. Warto brać z nich czynny przykład. 3. Holandia znajduje się w tak zwanej depresji. I nie chodzi tutaj bynajmniej o stan psychiczny. Chodzi o depresję terenu, czyli położenie niżej, niż poziom morza. W Holandii ponad 25% terenów, znajduje się poniżej poziomu morza. Dlatego też Holandia tak dba o środowisko oraz o to, żeby przerzucać się na ekologiczną energię. Jeśli poziom mórz wzrośnie, to wiele z terenów Holandii zostanie zalanych przez wdzierającą się wodę. 4. Miasto Delf jest wyjątkowe. Dlaczego? Ponieważ występuje tam efekt, tak zwanego wielkiego nieba. Złudzenie optyczne wynika z terenu, który jest wielką równiną, oraz depresji w której znajduje się duża część tego kraju. 5. Holenderskie wiatraki, to coś co nieodzownie kojarzy się wszystkim, którzy pomyślą o Holandii. W tym kraju jest ponad tysiąc wiatraków. Warto pokazać dzieciom te historyczne i wiekowe wiatraki i wyjaśnić do czego one służyły. 6. Holandia, zwana jest także rajem tulipanów. W tym kraju hoduje się ogromne ilości, tych pięknych kwiatów. Jeśli chodzi o kolorystykę, to w sprzedaży są niemalże wszystkie kolory tulipanów, od czerwonych, przez żółte, aż po czarne. Rocznie w Holandii sprzedaje się ponad 6 milionów tych niesamowitych kwiatów. 7. Twoje dziecko nie lubi gdy jest ciemno? Holandia to miejsce, w którym w okresie letnim, przy dobrej pogodzie, potrafi być widno, nawet do 11 wieczór. Taka krótka noc działa na wszystkich w bardzo pozytywny sposób. 8. Jeśli chcesz wybrać się z dzieckiem w wycieczkę samochodową po Holandii, to podróżowanie po tym kraju, nie będzie żadnym problemem, ponieważ Holandia posiada najgęstszą sieć autostrad na świecie. Podróżowanie po tym kraju, to czysta przyjemność, ponieważ drogi są w świetnym stanie. 9. Jadąc z dzieckiem do Holandii warto pamiętać, że w tym kraju, każdy obywatel i turysta musi posiadać przy sobie dokument tożsamości. Prawo to dotyczy także młodzież od 14 roku życia. 10. Pomarańczowa marchewka wydaje się dzisiaj czymś oczywistym, a to właśnie Holendrom, ponieważ to właśnie oni wypromowali ten kolor tego warzywa. Wcześniej popularne była także marchew w kolorze białym, żółtym, a nawet fioletowym. 11. Holandia jest miejscem w którym zarówno Ty, jak i Twoje dziecko, świetnie dogadacie się za pomocą języka angielskiego. Ponad 90 % mieszkańców Holandii, zna język Szekspira, co sprawia, że społeczeństwo otwarte jest na wszelkiego rodzaju kontakty. Zapytanie o drogę na ulicy, będzie miłym zaskoczeniem, ponieważ na pewno uzyskamy informacje nam potrzebne. 12. Jeśli Twoje dziecko używa już młodzieżowego slangu, to wymawiając słowo,,lol’’ może zostać zrozumiane, ponieważ,,lol’’ w wolnym tłumaczeniu z holenderskiego, oznacza,,zabawa’’. Jest to powiązane z tym, w jakim celu dzisiaj dzieci mówią to słowo. Lol w młodzieżowym slangu oznacza skrót od angielskich słów,,Lot Of Laugh’’ czyli dużo śmiechu. 13. Słynne na cały świat, holenderskie tulipany, zostały do tego kraju sprowadzone z Turcji, na przełomie XVI i XVII wieku. Były wówczas ulubionym kwiatem, wśród europejskiej arystokracji. 14. Amsterdam, jest często zwany także, miastem mostów, ponieważ znajduje się w nim, aż 1281 mostów! Jest po czym chodzić. 15. Holandia, swego czasu bardzo mocno zajmowała się odkrywaniem nowych i nieznanych lądów. Dlatego też w XVII wieku Holendrzy, którzy badali zachodnie i północne wybrzeże Australii, nazwali ten obszar, po prostu Nową Holandią. 16. Obowiązkowa edukacja w Holandii trwa 13 lat, a jej początek dzieci rozpoczynają w wieku 6 lat. Czas jaki młodzież musi poświęcić na naukę, jest bardzo podobny do innych Europejskich państw. 17. Niewiele osób wie, że miasto Nowy Jork, które kojarzą dzisiaj chyba wszyscy, zarówno Ci młodzi jak i starzy, nazywało się kiedyś Nowy Amsterdam.
dzień dziecka w holandii